Z zaczerpniętym tytułem od imienia jego dziadka ze strony ojca – które jest również drugim imieniem Samphy, „LAHAI„ rozkoszuje się podziwem i magią naszej egzystencji, syntetyzując wspaniały chaos, którego doświadczamy w konfrontacji z cyklem życia i zaświatami. Obejmujący 14 utworów, z udziałem niektórych z najbliższych przyjaciół i współpracowników Samphy, w tym: Yaeji, Léa Sen, Sheila Maurice Grey (Kokoroko), Ibeyi, Morgan Simpson (Black Midi), Yussef Dayes, Laura Groves i Kwake Bass, „LAHAI” w przeciwieństwie do „Process„, to album nagrany wspólnie, na którym Sampha bada wiele sposobów, jakimi my jako ludzie łączymy i komunikujemy się ze sobą i z czymś większym niż my sami.
Podobnie jak jego twórca album „LAHAI” wymyka się jednoznacznej kategoryzacji. Obejmujący jazz, soul, rap, dance, jungle i muzykę zachodnioafrykańską, ukazuje Samphę wznoszącego swoje producenckie i wokalne ambicje na kolejne wyżyny. Sampha jest wybitnym wokalistą, autorem tekstów i producentem, nic więc dziwnego, że artyści tacy jak Kendrick Lamar, Stormzy, Travis Scott, a wcześniej Drake, Solange, Frank Ocean, Beyoncé, Lil Wayne i Alicia Keys wykorzystali jego niepowtarzalny głos oraz wkład w pisanie tekstów i produkcję swojej muzyki.
Jego praca rozciąga się na wiele dyscyplin – w tym współpracę z projektantką mody Grace Wales Bonner, zinem Shy Light z fotografem Durimelem (który również zrobiła zdjęcie na okładkę „LAHAI”), z reżyserem Kahlilem Josephem nad jefo jego filmem „Process”, a ostatnio dyrektorem kreatywnym Jonnym Lu, z którym Sampha pracował nad stworzeniem grafiki albumu „LAHAI” i logo.
Jeśli „Process” – debiutancki album Samphy nagrodzony nagrodą Mercury w 2017 roku, był dziełem artysty szukającego własnego miejsca w świecie, pogrążonym w cieniu żalu i straty, „LAHAI” jest próbą całkowitej akceptacji i radości z ludzkiej kondycji oraz piękna samej podróży. Witamy w kolejnym muzycznym rozdziale Sampha: „LAHAI”!


