„Black Acid Soul” to album minimalistyczny, ale zarazem różnorodny, klasyczny, ale jednak współczesny, jest mostem między przeszłością, a teraźniejszością. Składa się z 11 utworów, których brzmienie i zawarte w nich emocje mówią o głębokich, sięgających dzieciństwa muzycznych doświadczeniach Lady Blackbird.

„Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek nie śpiewała” – mówi artystka, wspominając występy w kościele i na jarmarkach, w których brała udział od piątego roku życia. „Śpiewanie to jest to, co potrafię robić i nie wyobrażam sobie robienia niczego innego”

Piosenkarka, dumna członkini społeczności LGBTQ+, to także charakterystyczna sceniczna osobowość.

„Uwielbiam moje przerysowane kostiumy i całe to wyszukane dziwactwo na scenie. Mój producent, Chris Seefried przekonał mnie, że możemy mieć takie podejście, ciągle pozostając jazzmanami”.

Album będzie można zakupić, m.in. tutaj.