Wiolonczelista Krzysztof Lenczowski, znany z Atom String Quartet uraczył nas kolejną płytą solową.

Tym razem bardzo zgodną z tytułem.

Krzysztof Lenczowski Rzeczy Osobiste

„Rzeczy Osobiste” to zbiór autorskich kompozycji oraz utworów znanych i mniej znanych, które w interpretacji Krzysztofa zyskują nowe życie. Przykładem może być chociażby „Zamykam Oczy” z repertuaru grupy Poluzjanci, która brzmi jednocześnie głęboko i… pogodnie. Z kolei komedowskie „Sleep Safe And Harm” oryginalnie stworzone do filmu „Dziecko Rosemary” Romana Polańskiego, tu kojarzy się z soundtrackiem do etiudy dyplomowej rodem ze szkoły filmowej. Brzmi kameralnie, a jednocześnie nie straciła swojego przejmującego charakteru. Ujmująco i delikatnie płynie natomiast „Clouds” Grzegorza Piotrowskiego, w którym wiolonczela przypomina momentami dźwięki harfy. Na tym tle osobną jakość prezentują autorskie kompozycje Lenczowskiego. Wprowadzająca w całość płyty „Moja Ewelinka” stanowi jeden z najbardziej zapamiętałych fragmentów krążka, głównie za sprawą charakterystycznego ‚refrenu’. Inaczej rzecz ma się z „Etudią Na 5” – z jednej strony przypomina wprawkę przed koncertem, z drugiej zaś jest jedną z najbardziej dynamicznych kompozycji na płycie. Z kolei punktujące „Winter Song” stanowi jej apogeum. Nie brakuje tu także ukłonów w stronę mistrzów jazzu: Milesa Davisa (melodyjne „Nardis”) i Zbigniewa Seiferta (naznaczone duchem country „On The Farm”).

„Rzeczy Osobiste” to płyta, której słucha się dobrze zarówno w całości, jak i na wyrywki. W obu tych opcjach możemy doświadczyć nie tylko znakomitego warsztatu Krzysztofa Lenczowskiego, ale przede wszystkim jego bogatej muzycznej wyobraźni.

Ocena płyty: