Na tegorocznej gali wręczenia Nagród Mercury triumfował Benjamin Clementine, który odebrał statuetkę za swój debiutancki album studyjny zatytułowany „At Least for Now„.

Płyta Clemetine’a została wybrana najlepszym brytyjskim krążkiem roku, pokonując w głosowaniu jurorskim takie albumy, jak m.in. „Hairless Toys” Róisín Murphy, „How Big, How Blue, How Beautiful” Florence + the Machine oraz „In ColourJamie xx.

Dodajmy, że o tym, kto wygra nagrodę, decyduje komisja sędziowska, w skład której wchodzą brytyjscy krytycy muzyczni oraz osoby działające w branży muzycznej.

Album „At Least for Now” ukazał się na początku br. i promowany był m.in. przez singiel „Nemesis„. Pod tym adresem znajdziecie naszą recenzję płyty.

W czerwcu artysta opowiedział nam, o tym, jaki przekaz niesie jego debiutancki album:

Nadzieja, nadzieja, nadzieja, nic więcej… Życie jest trudne, wszyscy o tym wiemy. Przestaliśmy być istotami ludzkimi, nie potrafimy docenić tego, że ktoś daje nam to, czego potrzebujemy. Ludzie są słabi, a niektórzy są nawet bardzo słabi. Ja także taki byłem. Teraz jestem trochę silniejszy, ale nadal jestem słaby. Dlatego ta płyta jest o nadziei. Wiecie, wszystkie moje albumy będą kolejnymi obrazami, a każdy z nich będzie inny. Teraz myślę o drugim krążku, ale to jest bardzo czasochłonne.