Wczoraj wieczorem, gdański Parlament wypełniony był po brzegi fanami rażącego niczym tytułowy „Prąd” wokalu Natalii Przybysz.

Publiczność już przy drugiej piosence „Miód” pokazała, że repertuar wokalistki nie jest jej obcy i głośno śpiewała z nią wszystkie refreny i zwrotki. Poza utworami z płyty, Natalia wykonała także kilka coverów: The White Stripes „I just don’t know what to do with myself”, utwór zespołu The Doors oraz piosenkę Kabaretu Starszych Panów „S.O.S.”, którą pierwszy raz zaprezentowała na tegorocznym festiwalu w Opolu. Szczerze mówiąc interpretacja Przybysz wywarła na mnie ogromne wrażenie, ponieważ nikt wcześniej tak doskonale nie zinterpretował tej piosenki.

Artystka miała także świetny kontakt z publicznością, którą włączyła do wspólnego śpiewania murmurando piosenki pt. „Przeze mnie”. Zespół brzmiał z nią na scenie tak, że można było odnieść wrażenie, że grają ze sobą co najmniej dekadę. Każdy ruch gitarzysty czy też perkusisty był przemyślany i zagrany w taki sposób, że słysząc to w połączeniu z mocnym, zachrypniętym głosem Przybysz każdego z obecnych przechodziły ciarki. Entuzjastyczna publiczność nie pozwoliła łatwo zejść zespołowi ze sceny. Fani doprosili się dwóch bisów, na które tak jak i na cały koncert warto było czekać.


