Recenzje płyt
Recenzja: Hera „Where My Complete Beloved Is”
Hera podaje bulgoczącą miksturę. Troszkę brudnawą, lekko podśmierdującą nawet. Coś w niej trzaska, coś grzechocze. Gdy nadstawić bliżej ucho da się słyszeć odgłosy łamania, jakieś szmery i inne dźwięki, których nigdy wcześniej nie znałeś.


