Adele zaprzeczyła, jakoby miała porzucić muzykę na pięć lat. Co więcej, w przyszłym tygodniu wchodzi do studia. Gwiazda wyznała, że chce skoncentrować się na związku z nowym chłopakiem, Simonem Koneckim.
– Spieprzam na cztery, pięć lat – powiedziała w wywiadzie dla magazynu „Vogue”. – Nieustannie pracuję, moje związki się rozpadają. Chcę więc mieć czas, żeby napisać radosną płytę. Zakochać się i być szczęśliwą.
Artystka szybko jednak skorygowała swe plany.
– Mam teraz parę dni przerwy, potem Brit Awards w domu, a później od razu ruszam do studia – wyjaśniała. – Pięć lat? Raczej pięć dni.


