Jamie Woon ponownie zwraca na siebie uwagę, publikując singiel „All The Way II” – świeżą interpretację utworu, który pierwotnie otwierał jego album „3, 10, Why, When”. Nowa wersja pojawiła się jako osobne wydawnictwo i już na pierwszy rzut oka (a właściwie odsłuch) widać, że nie jest to jedynie kosmetyczna zmiana.

Artysta sięgnął po dobrze znany materiał, ale nadał mu wyraźnie inny charakter. „All The Way II” jest bardziej zwarte, dynamiczne i wyraźniej osadzone rytmicznie niż pierwowzór. Tam, gdzie wcześniej dominowała przestrzeń i subtelność, teraz pojawia się większa intensywność i wyraźniejszy puls. To sprawia, że utwór zyskuje bardziej „singlową” formę – przystępniejszą i szybciej przyciągającą uwagę.


Oryginalne „All The Way” pełniło istotną rolę na albumie – było jego wprowadzeniem, zaproszeniem do całej opowieści. Nowa wersja nie tyle zastępuje tę funkcję, co ją przekształca. Woon wraca do punktu wyjścia, ale patrzy na niego z innej perspektywy, jakby chciał podkreślić, że ten sam materiał może funkcjonować w zupełnie nowym kontekście.

Taki ruch dobrze wpisuje się w szerszy trend obecny w muzyce współczesnej. Artyści coraz częściej wracają do już wydanych utworów, reinterpretują je i publikują jako odrębne single. To sposób nie tylko na przedłużenie życia albumu, ale też na eksperymentowanie z formą i pokazanie różnych oblicz tej samej kompozycji.

W przypadku Jamiego Woona trudno mówić o przypadku – „All The Way II” brzmi jak świadoma decyzja artystyczna, a nie dodatek dla fanów. To raczej próba ponownego zdefiniowania utworu, który już wcześniej miał znaczenie programowe. Dzięki temu singiel działa zarówno jako ciekawostka dla słuchaczy znających album, jak i jako samodzielna propozycja dla tych, którzy dopiero odkrywają twórczość artysty.