W marcu 2026 roku Annahstasia zaprezentowała nowe wydawnictwo zatytułowane „Live at Glasshaus”. Album jest zapisem kameralnego koncertu zarejestrowanego w brooklyńskiej przestrzeni Glasshaus i stanowi wyjątkowe spojrzenie na twórczość artystki w bardziej intymnej, koncertowej odsłonie.
Choć „Live at Glasshaus” formalnie jest albumem koncertowym, nie przypomina klasycznych nagrań live opartych wyłącznie na surowym zapisie występu. Materiał został starannie zaaranżowany i przygotowany w taki sposób, aby nadać znanym kompozycjom nowy charakter. Artystka sięga po utwory z różnych etapów swojej kariery, prezentując je w subtelniejszych, bardziej przestrzennych aranżacjach, które podkreślają emocjonalną siłę jej wokalu.
Nagranie powstało podczas występu dla niewielkiej publiczności, co wyraźnie słychać w atmosferze płyty. Bliskość słuchaczy oraz organiczne brzmienie instrumentów sprawiają, że album ma niemal studyjną klarowność, zachowując jednocześnie energię koncertu. W efekcie „Live at Glasshaus” brzmi jak pomost między występem na żywo a dopracowaną produkcją nagraniową.
Na albumie znalazło się 13 utworów, w tym koncertowe wersje kompozycji takich jak „Satisfy Me”, „Take Care of Me”, „Power”, „Villain”, „Unrest” czy „Believer”. Każda z nich została opracowana na nowo, dzięki czemu znane piosenki zyskują świeżą dynamikę i głębszy wymiar emocjonalny. Szczególnie wyraźnie słychać to w aranżacjach, które łączą elementy soulu, indie oraz alternatywnego songwritingu.
Warto również wspomnieć o fizycznym wydaniu albumu. Edycja winylowa przygotowana w formacie podwójnej płyty LP zawiera dodatkowy utwór zatytułowany „Garden”, niedostępny w podstawowej wersji cyfrowej. Dzięki temu kolekcjonerska wersja albumu oferuje słuchaczom coś więcej niż tylko zapis koncertu.
„Live at Glasshaus” pokazuje Annahstasię z nieco innej strony – bardziej bezpośredniej i skupionej na emocjach. Zamiast spektakularnej oprawy scenicznej artystka stawia tu na bliskość, naturalność i siłę interpretacji. Efektem jest album, który nie tylko dokumentuje wyjątkowy koncert, ale również udowadnia, że jej repertuar potrafi brzmieć równie przekonująco poza studyjnym kontekstem.


