Nakładem duńskiej wytwórni April Records ukaże się trzeci album polskiego kwartetu O.N.E. zatytułowany „Well, actually…”. To wydawnictwo potwierdza, że zespół – tworzony przez cztery niezwykle aktywne instrumentalistki młodego pokolenia – znalazł własny, rozpoznawalny język, w którym emocje i precyzja współistnieją w pełnej harmonii.
O.N.E. to projekt, który od początku stawia na kolektywność i wzajemne zaufanie. Pianistka Kateryna Ziabliuk, saksofonistka Monia Muc, kontrabasistka Kamila Drabek i perkusistka Patrycja Wybrańczyk spotkały się ponownie w grudniu 2024 roku w warszawskim Studiu S4, aby nagrać dziesięć nowych kompozycji. Efektem tej sesji jest album, w którym każda z muzyczek wniosła własny głos kompozytorski i emocjonalny, a jednak całość brzmi jak spójna, świadoma opowieść.
– To muzyka wspólnoty, ale nie kompromisu – mogłoby być hasłem przewodnim tego materiału. Każda z artystek zachowuje własną tożsamość, a jednocześnie wsłuchuje się w pozostałe. Nawet w krótkich, intymnych momentach – jak solowa miniatura „[solo form]” – czuć obecność całego zespołu.
„Well, actually…” balansuje pomiędzy liryzmem modalnego jazzu a surową energią improwizacji. Otwierający album „Robespierre?” i utrzymany w impresyjnym klimacie „Berio” ukazują pianistykę Ziabliuk jako pełną niuansów, ale i zaskakująco perkusyjną.
Bas Drabek, raz śpiewny i refleksyjny, raz mocno pulsujący, staje się osią tej muzyki, a gra Wybrańczyk błyszczy precyzją i kreatywnością, zwłaszcza w energetycznych utworach „Cipher” i finałowym „Sneaking Around”.
Od poprzedniego albumu „Entoloma” minęły prawie trzy lata – czas, który O.N.E. wykorzystał na rozwój i liczne koncerty w całej Europie, m.in. podczas Jazzahead, B-Jazz, Umeå Jazz Festival i Edinburgh Jazz & Blues Festival. Ich występy pokazały, że kwartet potrafi przekroczyć granice gatunków, łącząc jazzową improwizację z narracyjną wrażliwością i świadomością formy.
Nowy album to nie tylko kolejny krok w ich karierze, ale także refleksja nad miejscem artystek w dzisiejszym, niejednoznacznym świecie – pełnym napięć społecznych i politycznych, ale też nowych przestrzeni dla niezależnej ekspresji.
„Well, actually…” to dowód, że polska scena jazzowa ma coś istotnego do powiedzenia w międzynarodowym kontekście. Dzięki współpracy z April Records, O.N.E. stają się częścią europejskiej rodziny artystów, którzy redefiniują pojęcie jazzu – czyniąc go przestrzenią otwartą, inkluzywną i głęboko osobistą.


