Ukazała się wyjątkowa live wersja utworu „Suzanne” – interpretacja autorstwa RAYE i Marka Ronsona. To subtelne, odarte z produkcyjnego przepychu wykonanie pokazało nowe oblicze piosenki, która zaledwie miesiąc wcześniej – 13 czerwca – zadebiutowała jako część projektu APxMusic, współtworzonego z marką Audemars Piguet.
W wersji live „Suzanne” całkowicie zrezygnowano z cyfrowych ornamentów i złożonych aranżacji znanych z oryginału. Zamiast tego słuchacze otrzymali kameralne, niemal intymne spotkanie z esencją utworu. Prosta gitara, delikatne smyczki i oszczędna perkusja podkreśliły głos RAYE – pełen emocji, niuansów i naturalnej ekspresji. Mark Ronson, znany z umiejętności łączenia brzmień vintage z nowoczesną produkcją, tym razem wycofał się na drugi plan, oddając przestrzeń wokalistce i emocjom.
Premierowe wykonanie odbyło się w lipcu w Londynie, podczas kameralnego wydarzenia zorganizowanego przez Audemars Piguet w 180 Studios. Przestrzeń stylizowana była na szwajcarskie Le Brassus, kolebkę marki zegarkowej, a cały wieczór przebiegał w duchu analogowego piękna. RAYE zaprezentowała „Suzanne” solo, jedynie przy akompaniamencie żywych instrumentów, bez śladu sampli czy automatyki. Występ został przyjęty owacyjnie – publiczność chwaliła jego autentyczność i emocjonalną głębię, a sekcja smyczkowa i gitarowa dodały kompozycji klasy i melancholii.
O ile studyjna wersja „Suzanne” przypominała barwny hołd dla lat 60. – pełen dęciaków i produkcyjnej wirtuozerii – o tyle jej akustyczne wydanie jest intymnym listem miłosnym do tradycji soulu i jazzu. To dowód na to, że siła kompozycji nie leży wyłącznie w aranżacji, ale przede wszystkim w melodii, tekście i wykonaniu.
Dla RAYE ta wersja jest kolejnym krokiem w artystycznej podróży, pokazującym, że potrafi nie tylko zachwycać wokalnie, ale też budować emocjonalne napięcie w najbardziej surowych warunkach scenicznych. Dla Ronsona – to kolejny dowód na jego wszechstronność jako producenta i muzycznego partnera.


