Kilka dni temu w małej oficynie wydawniczej GIG odbyła się premiera debiutanckiego materiału Bartosza Machyny. „Ashtrays”, bo tak tytuł nosi materiał, to tylko pozornie singiel z jednym kawałkiem. Utwór został skomponowany jako loop, tak że po wciśnięciu przycisku „reapeat” dostajemy niekończącą się kompozycję, która może wypełnić nam długie godziny. O samej muzyce wolimy nie mówić za dużo – niech mówi sama za siebie. Sam tytuł nie wziął się znikąd, a o jego genezie niech powie sam autor: 

„Inspiracją do powstania utworu był koncert zespołu Simple Acoustic Trio, na którym byłem w 1993 roku. Muzyka zgoła inna niż moja, ale atmosfera wzorowo klubowo-jazzowa, z dymem papierosowym w tle i rozmowami przy PRL-owskich stojących popielniczkach w przerwie koncertu – stąd tytuł.”

„Ashtrays” dostępny jest we wszystkich platformach streamingowych, tylko zachęcamy Was do wciśnięcia „reapeat”, aby czerpać z niego pełną przyjemność.