Sara Gazarek prezentuje nową interpretację „You Must Believe in Spring” – kompozycji Michela Legranda, która na przestrzeni dekad stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tematów obecnych w jazzowym repertuarze. W nagraniu wokalistce towarzyszy The Eastman Studio Orchestra, dzięki czemu utwór zyskuje rozbudowaną, orkiestrową oprawę i bardziej współczesny charakter.
Nowy singiel pokazuje Gazarek od strony, która od lat pozostaje ważnym elementem jej artystycznego języka: z jednej strony blisko tradycji jazzu wokalnego, z drugiej – otwartą na ambitne aranżacje, większe składy i subtelne przesuwanie granic dobrze znanego repertuaru.
„You Must Believe in Spring” ma szczególne miejsce w historii muzyki. Melodia Michela Legranda pojawiła się pierwotnie w filmie „Les Demoiselles de Rochefort” Jacques’a Demy’ego, a angielski tekst stworzyli Alan i Marilyn Bergman. Z czasem kompozycja zaczęła funkcjonować jako jazzowy standard, a jedną z jej najbardziej znanych interpretacji stworzył Bill Evans.
W wersji Sary Gazarek utwór otrzymuje nowe proporcje. Orkiestra nie jest jedynie tłem dla wokalu, ale aktywnie buduje dramaturgię nagrania, podkreślając jego liryzm, melancholię i charakterystyczne napięcie między kruchością a nadzieją. To właśnie ta emocjonalna dwoistość sprawia, że „You Must Believe in Spring” pozostaje aktualne mimo upływu lat.
Nagranie ma również bezpośredni związek z działalnością Eastman School of Music. Gazarek wykonywała ten utwór z Eastman Studio Orchestra podczas koncertu w Kodak Hall at Eastman Theatre w marcu 2025 roku. Orkiestrę prowadził Dave Rivello, a aranżację przygotował Charles Pillow.
Dla samej Gazarek jest to kolejny krok w konsekwentnie rozwijanej karierze, w której klasyczny jazz spotyka się z nowoczesnym myśleniem o aranżacji i brzmieniu. Artystka ma na koncie nominacje do Grammy, zarówno za albumy wokalne, jak i za projekty wyróżniające się rozbudowaną warstwą aranżacyjną.
Nowy singiel nie próbuje konkurować z legendarnymi interpretacjami „You Must Believe in Spring”. Zamiast tego proponuje własną perspektywę – elegancką, przestrzenną i mocno osadzoną w orkiestrowym języku współczesnego jazzu. To nagranie, które przypomina, że klasyczny repertuar wciąż może brzmieć świeżo, jeśli potraktuje się go nie jak zamknięty kanon, lecz jak materiał do dalszej opowieści.


