Drugi album Erykah Badu, kultowy „Mama’s Gun”, kończy 25 lat. Z okazji jubileuszu ukazują się dwa ekskluzywne wznowienia, które mają ucieszyć zarówno kolekcjonerów, jak i nowych słuchaczy dopiero odkrywających Baduizm.

Pierwsza wersja została przygotowana z myślą o fanach estetyki i unikatowych wydań: to dwupłytowy winyl w kolorze „Gold Black Ice”, utrzymany w kolekcjonerskiej stylistyce. Otrzymujemy alternatywną okładkę, nowy projekt rozkładanej oprawy oraz specjalną litografię — wszystko zamknięte w formie pełnego, odświeżonego wydania.

Drugą odsłoną jest część serii „Vinylphyle”, czyli najwyższej jakości remaster przygotowany z oryginalnych taśm produkcyjnych. To pierwsza tak dopracowana edycja albumu dostępna na winylu od czasu premiery płyty CD. Wydanie obejmuje dwa krążki 180 g, nowe komentarze od samej artystki oraz mastering wykonany w renomowanym Sterling Sound.

Jubileuszowi towarzyszy również wyjątkowa sesja nagrana specjalnie dla Spotify. Erykah Badu wraz ze swoim zespołem — w tym m.in. z Thundercatem — ponownie sięgnęła po utwory z „Mama’s Gun”, takie jak „Didn’t Cha Know” czy „…& On”, nadając im świeżą, koncertową energię. Sesja zawiera także rozmowę artystki z DJ-em Quikiem i pokazuje, jak żywym i aktualnym materiałem pozostaje album po dwóch dekadach.

Wydane w 2000 roku „Mama’s Gun” od początku uznawane było za jeden z filarów neo-soulu. Singiel „Bag Lady” trafił do pierwszej dziesiątki listy Billboardu, a kolejne utwory zdobyły nominacje do nagród Grammy, umacniając Badu jako jedną z najważniejszych postaci współczesnej muzyki afroamerykańskiej.

Co ciekawe, sama artystka przyznawała, że tworząc album, nie była świadoma jego przyszłego wpływu. Pracowała intuicyjnie, otoczona twórcami, którzy pomaga­li jej dopowiadać muzyczne myśli i rozwijać pomysły. Dziś „Mama’s Gun” jest dla wielu słuchaczy punktem odniesienia — albumem, który nie tylko się nie starzeje, ale wręcz zyskuje znaczenie z każdą kolejną dekadą.

Nowe wydania to idealna okazja, by powrócić do tego wyjątkowego materiału lub usłyszeć go po raz pierwszy w jakości, jaką album zawsze zasługiwał. Jeśli kochasz neo-soul, winyle lub po prostu Erykah Badu — to święto, którego nie warto przegapić.