Nareszcie ukazał się album „Closer”, będący efektem spotkania dwóch niezwykle wrażliwych muzycznych osobowości – wokalistki Marceliny Gawron i pianisty Dominika Wani. To wydawnictwo, choć minimalistyczne w formie, intensywne jest w emocjach i subtelności przekazu.

Marcelina Gawron dała się poznać jako autorka osobistych tekstów i subtelna interpretatorka jazzu. Po debiutanckim albumie „Notes of Life” (2019) wraca w zupełnie innej odsłonie – bardziej dojrzałej, skupionej, oszczędnej w środkach.

Dominik Wania to jeden z najbardziej cenionych polskich pianistów jazzowych, znany m.in. ze współpracy z Tomaszem Stańką, Maciejem Obarą czy wydawnictwami dla ECM. Jego styl – pełen przestrzeni, ciszy i brzmieniowego namysłu – idealnie wpasował się w delikatną wrażliwość wokalistki.


Album składa się z autorskich kompozycji Gawron i Wani, opartych na tekstach napisanych przez Marcelinę. Muzyka nie epatuje rozbudowanymi aranżacjami – to dialog dwóch głosów: ludzkiego i fortepianu. Na płycie znalazła się również interpretacja utworu „Closer to Home” Lyle’a Maysa – subtelny ukłon w stronę jazzowej tradycji i wrażliwości przestrzennego brzmienia. Wania przearanżował część kompozycji specjalnie z myślą o duetowej formie. W efekcie, każda pauza i najmniejszy dźwięk zyskuje znaczenie, a muzyka nabiera niemal medytacyjnego charakteru.

„Closer” to nie jest płyta do tła. To muzyka, której chce się słuchać w skupieniu – najlepiej wieczorem, w półmroku, z pełną zgodą na to, że coś może nas poruszyć. Gawron i Wania stworzyli album, który jest jak rozmowa – delikatna, mądra, pozbawiona patosu. Jeżeli jazz może być szeptem, to brzmi właśnie tak.