Brytyjska wokalistka Ella Eyre zaprezentowała swój najnowszy singiel „hell yeah”, który zapowiada długo wyczekiwany drugi album artystki pt. „everything, in time”. Premiera całego wydawnictwa została zaplanowana na 21 listopada 2025 roku, a „hell yeah” jest jednym z kluczowych utworów w tej odsłonie.

„hell yeah” to pełen energii kawałek, w którym Ella Eyre wraca pamięcią do swoich dwudziestych lat – okresu beztroski, nie zawsze przemyślanych decyzji i wewnętrznej walki między rozsądkiem a sercem. Wokalistka przyznaje, że utwór ma być przypomnieniem, by nie obwiniać się za błędy, lecz traktować je jako część drogi i powód do śmiechu. Całość ubrana jest w zadziorną, rytmiczną produkcję z elementami soulu, co nadaje kompozycji lekko retro charakter.

Utwór ukazał się 25 września 2025 roku i od razu trafił na platformy streamingowe. Towarzyszy mu teledysk w reżyserii Priyi Ahluwalii, który wizualnie podkreśla zabawowy i buntowniczy ton nagrania. Sama artystka promowała premierę w mediach społecznościowych hasłem: „head saying no, my heart’s saying HELL YEAH”.


Singiel zbiega się w czasie z ogłoszeniem wyjątkowej trasy koncertowej. W grudniu Ella Eyre zagra kameralne, klimatyczne koncerty przy świecach w kilku brytyjskich miastach – m.in. w Manchesterze, Londynie i Liverpoolu. Będzie to okazja, by fani usłyszeli „hell yeah” i inne nowe utwory w wyjątkowej, intymnej oprawie.

Dla artystki „hell yeah” to coś więcej niż tylko kolejny singiel. To symboliczny start nowego etapu w jej karierze, a także zapowiedź dojrzalszego, choć wciąż energetycznego stylu. Album „everything, in time” ma połączyć doświadczenia ostatnich lat z charakterystyczną dla Eyre szczerością i dynamiką, która przed laty przyniosła jej rozgłos.