Calum Scott zaprezentował wyjątkową wersję jednego z największych przebojów Whitney Houston — „I Wanna Dance With Somebody (Who Loves Me)”. Utwór ukazał się 11 września 2025 roku i jest zapowiedzią nadchodzącej płyty artysty „Avenoir”, której premiera zaplanowana została na październik.
To nie jest zwykły cover. Scottowi udało się stworzyć prawdziwy duet z legendarną wokalistką, wykorzystując oryginalne nagrania głosu Whitney. Dzięki zgodzie rodziny piosenkarki i firmy Primary Wave, posiadającej prawa do jej katalogu, powstała nowa interpretacja utworu, która łączy dwa pokolenia artystów.
Oryginał z 1987 roku to energetyczna, taneczna kompozycja, będąca niekwestionowanym hymnem parkietów. Calum Scott postanowił spojrzeć na nią z innej strony — w jego wersji piosenka zamienia się w emocjonalną balladę, w której wybrzmiewa tęsknota za bliskością i miłością.
Nowe aranżacje oparte są na delikatnych instrumentach smyczkowych i stonowanej dynamice, co pozwala wyeksponować głosy artystów. Pierwszą zwrotkę wykonuje sama Houston, a Scott dołącza później, subtelnie uzupełniając jej partię. Zachowano natomiast charakterystyczne przejście tonalne w refrenie, które pozostaje ukłonem w stronę oryginału.
Inspiracją dla projektu były koncerty, na których Scott prezentował akustyczną wersję piosenki, często łączoną z jego własnym przebojem „Dancing On My Own”. Publiczność przyjęła te wykonania z ogromnym entuzjazmem, co zachęciło go do stworzenia pełnej wersji studyjnej.
Sam wokalista podkreśla, że jego celem nie było „przykrycie” czy reinterpretacja Whitney, lecz delikatne dopełnienie jej partii. Jak przyznaje, w jej głosie dostrzegał nie tylko radość tańca, ale i nutę melancholii — i to właśnie on chciał wydobyć w nowej wersji.
Pierwsze komentarze fanów były pełne emocji — wielu określało duet mianem „czystej perfekcji” i „magii”, która wywołuje wzruszenie. Pozytywnie wypowiedzieli się także autorzy oryginalnej piosenki, George Merrill i Shannon Rubicam. Zwrócili uwagę, że choć nowa aranżacja znacząco różni się od ich wizji sprzed lat, została przygotowana z ogromnym szacunkiem i dbałością o głos Whitney.
Duet Caluma Scotta z Whitney Houston to przykład, jak klasyki mogą zyskiwać nowe życie dzięki współczesnym artystom i technologii. To także dowód na to, że ponadczasowy przekaz piosenki — pragnienie bliskości i miłości — potrafi wybrzmiewać równie mocno w zupełnie innym, bardziej refleksyjnym wydaniu.
Dla fanów Houston to kolejna okazja, by usłyszeć jej niepowtarzalny głos w nowym kontekście, a dla Scotta — artystyczny krok milowy i jedno z najważniejszych przedsięwzięć w jego karierze.


