Kompozycja „Nova” zapowiada drugi album Piotra Paduszyńskiego. Najważniejszym elementem płyty „Zorze” będzie domowe pianino — słychać w nim nie tylko charakterystyczny mechanizm, ale i eteryczne pogłosy, tworzące unikalną atmosferę utworów.
Coraz częściej artysta prezentuje się w duecie z innymi instrumentami — jak chociażby z pozytywką, z którą wystąpił gościnnie podczas koncertów Orkiestry Męskiego Grania 2024, a także u boku zespołu Lor i Zalii. Jedną z melodii przygotował na specjalne zamówienie Dawida Podsiadło. Motywy pozytywki usłyszymy również na nadchodzącym albumie.
„Nova”, podobnie jak supernowa, odnosi się do nagłego i intensywnego rozbłysku gwiazdy. Pojawia się niespodziewanie, jaśniejąc wyjątkowym światłem. Dla Piotra Paduszyńskiego tytuł ten symbolizuje istotną zmianę — odważne podążanie za intuicją, zamiast podporządkowywania się oczekiwaniom i wpływom otoczenia.
Brzmienie utworu opiera się na akustycznym, domowym pianinie, któremu towarzyszy subtelne tło syntezatorów. Artysta płynnie i niemal niezauważalnie przechodzi między tonacjami, zachowując przy tym naturalność i lekkość.
Piotr Paduszyński to pianista, kompozytor i producent muzyczny młodego pokolenia. Tworzy utwory osadzone w nurcie muzyki neoklasycznej, ilustracyjnej i filmowej.
Dzięki debiutanckiemu albumowi „Prześwit”, nagranemu w studiu Leszka Możdżera, został laureatem plebiscytu WARTO Gazety Wyborczej w kategorii „Muzyczne Odkrycie Roku”. Obecnie pracuje nad drugim albumem, na którym koncentruje się na wydobyciu jak najciekawszego brzmienia z domowego pianina, zachowując jego naturalną mechanikę i charakterystyczne dźwięki.
Muzykę Piotra często porównuje się do twórczości takich artystów jak Hania Rani, Gabriel Ólafs czy Ludovico Einaudi. Występował solowo m.in. w Otwartej Pracowni Jazdów (Warszawa), Vertigo (Wrocław), Scenie na Piętrze (Poznań), Strefie (Kraków) oraz podczas festiwalu wrOFF.
W 2024 roku wydał EPkę „Fasada”, na której — obok domowego pianina i jego słyszalnego mechanizmu — pojawiają się również elementy elektroniki. Rok później ukazała się jego elektroniczna EP „eutymia (music for non-existing game)”.


