W najnowszym projekcie „Without Further Ado, Vol. 1”, legendarny basista jazzowy Christian McBride przedstawia nową wersję klasycznego standardu „Old Folks”. W interpretacji młodej wokalistki Samary Joy, utwór nabiera świeżego brzmienia, łącząc elegancję jazzowej tradycji z wyjątkową dojrzałością emocjonalną.

McBride, uznany nie tylko za swoje umiejętności instrumentalne, ale również za zdolność do tworzenia aranżacji big bandowych, postanowił zebrać na jednym albumie znakomitych artystów, by wspólnie oddać hołd różnorodnym obliczom jazzu. Jednym z klejnotów tej płyty jest właśnie „Old Folks”, w którym melancholia tekstu spotyka się z subtelną ekspresją wokalną Joy.

Samara Joy, mimo młodego wieku, zdobyła już uznanie jako jedna z najciekawszych wokalistek współczesnego jazzu. Jej podejście do „Old Folks” to nie tylko hołd dla klasyki, ale też osobista interpretacja, pełna ciepła i refleksji. Joy śpiewa z wyczuciem, które rzadko spotyka się wśród tak młodych wykonawców – nic dziwnego, że jej wykonanie bywa określane jako „zapierające dech”.

Współpraca z McBride’em to dla niej nie tylko wyróżnienie, ale też okazja do pokazania swojej wszechstronności w aranżacji big bandowej – wymagającej, a jednocześnie pełnej przestrzeni do muzycznej rozmowy.


„Without Further Ado, Vol. 1”, którego premiera zaplanowana jest na 29 sierpnia 2025 roku, to projekt wyjątkowy. McBride zaprosił do współpracy zarówno uznane gwiazdy, jak Sting, Dianne Reeves czy José James, jak i przedstawicieli nowej fali jazzu – takich jak Samara Joy czy Cécile McLorin Salvant.

Album powstał z inspiracji wieloletnią działalnością McBride’a jako dyrektora artystycznego i aranżera. Wiele z utworów, które dotąd istniały tylko w wersjach koncertowych, teraz po raz pierwszy trafiło do studia i zostało zarejestrowanych w wersji oficjalnej.

Choć „Old Folks” to utwór dobrze znany miłośnikom jazzu, jego nowe wykonanie w aranżacji McBride’a i z wokalem Samary Joy zaskakuje głębią i świeżością. To przypomnienie, że jazz – mimo upływu dekad – wciąż potrafi wzruszać i mówić uniwersalnym językiem.

W połączeniu z brzmieniem big bandu, delikatny wokal Joy tworzy kontrapunkt, który pozwala słuchaczowi zanurzyć się w nostalgicznej atmosferze, nie tracąc przy tym kontaktu ze współczesnym duchem muzyki.