W czerwcu 2025 roku światło dzienne ujrzał nowy singiel zatytułowany „soda”, będący efektem współpracy dwóch utalentowanych artystów: francusko‑szwajcarskiego trębacza Daouda i kanadyjskiego saksofonisty Juliena Filliona. Utwór ten to nie tylko spotkanie dwóch muzycznych wizji, ale także próba połączenia jazzu z elektroniką i nowoczesną produkcją.
Daoud, znany ze swoich eksperymentów z trąbką, flugelhornem i syntezatorami modularnymi, to artysta balansujący między tradycyjnym jazzem, a współczesnymi brzmieniami. Jego muzyka bywa przestrzenna, filmowa i często oparta na nastroju, a nie na klasycznej strukturze.
Z kolei Julien Fillion, pochodzący z Montrealu, to saksofonista i producent, który w ostatnich miesiącach wydał dobrze przyjęte EPki „ego” i „ego.alt”. Jego styl to mariaż jazzu, elektroniki i elementów rockowych, często podkreślany nowatorskimi rozwiązaniami aranżacyjnymi.
Utwór „soda” to połączenie subtelnych partii trąbki z miękkim brzmieniem saksofonu, uzupełnionych przez warstwy syntezatorów i nowoczesnej rytmiki. Kompozycja utrzymana jest w klimacie nastrojowego jazzu z elementami ambientu i elektroniki. Muzyka płynie spokojnie, pozwalając dźwiękom oddychać i stopniowo budować napięcie.
W nagraniu wzięli udział również inni muzycy – na fortepianie i Rhodesie gra Léo Colman, kontrabas obsługuje Louis Navarro, a rytm trzyma Olivier Cussac. Produkcja zachowuje elegancki minimalizm, dzięki czemu każdy instrument ma swoje miejsce i brzmi czysto oraz przestrzennie.


