10. Ezra Collective „Where I’m Meant To Be”
9. Aga Zaryan „Sara”
8. Somi „Zenlize: Reimagination of Miriam Makeba”
7. Maciej Tubis „Komeda: Reflections”
6. Daniel Herskedal „Out Of The Fog”
5. Vincent Peirani „Jokers”
4. Youn Sun Nah „Waking World”
3. Cecile McLorin Salvant „Ghost Song”
Cecile jest jedną z pięciu najznakomitszych wokalistek obcych czasów co potwierdza album „Ghost Song”. Wszystko co uwielbiamy w wokalnym jazzie jest właśnie tutaj: barwa, charyzma, skat, wokalizy, perfekcja artykulacji, a w parze z tym wszystkim idą doskonale dobrane kompozycje, uczciwość wykonania i pełna świadomość artystyczna. Takie albumy nie zdarzają się często.
2. Oded Tzur „Isabela”
Chociaż na albumie znajduje się raptem pięć kompozycji, to są one niesamowicie magnetyzujące, zajmujące i solidnie osadzone w improwizacyjnym, ambitnym jazzie. Delikatne indyjskie etno jest celowe co sprawia, że album zyskuje pikanterii, ale w lekkim i stonowanym wydaniu. Płyta, od której nie sposób się odkleić.
1. Jasmine Myra „Horizons”
Znakomity debiut brytyjskiej saksofonistki pełen zgrabnych melodii, ciekawych improwizacji i co najważniejsze emocjonalnych kompozycji. Piękny soft jazz scalający klasykę ze świeżym spojrzeniem na muzyczny świat. Przyjemność na światowym poziomie.


