Arlo Parks dorastając w południowo-zachodnim Londynie, w połowie Nigeryjka, w jednak czwartej Czadyjka i Francuska, zaczęła mówić po francusku zanim nauczyła się angielskiego. Jako ciche dziecko pisała krótkie historyjki tworząc swój świat fantazji. Miała obsesję na punkcie poezji mówionej, czytała dzieła takich amerykańskich poetów jak Ginsberg czy Jim Morrison i oglądała stare występy Cheta Bakera na YouTube. Obecnie wymienia Nayyirahę Waheed, Hanifa Abdurraqiba i Iaina S. Thomasa jako swoich współczesnych poetów oraz źródło inspiracji. Niewątpliwie na jej muzykę wpłynęły takie książki jak „Szklany klosz” Sylvii Plath oraz „Norwegian Wood” Haruki Murakamiego.

Pod koniec stycznia wydała swój debiutancki album zatytułowany „Collapsed In Sunbeams”, dzięki któremu otrzymała trzy nominacje do BRIT Awards. Podczas ostatniego programu The Late Late Show with James Corden była muzycznym gościem. Arlo wykonała utwór „Hope”.


Na debiutanckim krążku znalazło się 12 utworów. Arlo Parks dorastając walczyła ze swoją tożsamością chłopczycy, bardzo wrażliwej i mało „cool”. 

„Byłam czarnym dzieckiem, które kompletnie nie potrafiło tańczyć, słuchałam muzyki emo i byłam zakochana w dziewczynie z zajęć z języka hiszpańskiego” – mówi Arlo. 

Zanim skończyła 17 lat, ogoliła głowę, uświadomiła sobie, że jest biseksualna i stworzyła materiał na płytę. 

„Mój album to seria intymnych porterów z czasu mojego dorastania oraz ludzi, którzy mnie ukształtowali. Jest zakorzeniony w opowiadaniu historii i nostalgii. Chciałam żeby miał zarówno uniwersalny wydźwięk, jak i super specyficzny” – dodaje artystka.