Bow Anderson to jeden z ciekawszych głosów we współczesnej muzyce popularnej. Dziewczyna rozpoczęła swoją karierę muzyczną w nietypowy sposób. Wychowana we wschodnim Edynburgu, w czasach nastoletnich profesjonalnie trenowała na trampolinach.
Poważny wypadek uniemożliwił jej start w zawodach na poziomie krajowym („Prawie straciłam wtedy nogę” – wspomina po latach). Lekarze zasugerowali, że Bow może nigdy nie móc tańczyć czy nawet chodzić. Podczas żmudnej rehabilitacji dziewczyna odkryła zamiłowanie do śpiewania. Postanowiła wyprowadzić się do Londynu. Tam rozpoczęła pracę nad swoją muzyką, w której słychać zarówno wpływy Motown i Philipa Spectora, jak również Rihanny.
Pracując nad nowym materiałem na 2021 rok, Bow postanowiła powrócić do swoich muzycznych korzeni i podzielić się z fanami własną interpretacją wielkiego hitu Tears for Fears „Everybody Wants To Rule The World”.
Pamiętam tę piosenkę z dzieciństwa, mój tata bardzo często jej słuchał. Tekst jest bardzo interesujący, ludzie mogą wyciągnąć z niego różne znaczenia. Wiele z nich sprawdza się w panującym obecnie klimacie. Lubię tego typu wyzwania, gdy bierzesz na warsztat piosenkę i zmieniasz jej nastrój. Ograniczenie utworu do wokalu i pianina okazało się słusznym kierunkiem, by podkreślić wagę tekstu – opowiada Anderson.


