Warszawskie ulice pierwszej połowy 2020 całe pachniały deszczem, środkiem odkażającym i elektrycznym wręcz napięciem, na które wpływ miały nie tylko raz po raz rozpętujące się burze. Czarne drzwi windy prowadzącej do zamkniętego jeszcze przed publiką klubu Jassmine odbijały się w taflach kałuż, twarze mijających je ludzi skrywały maseczki ochronne, a w zgiełku ulicznego harmidru dało się dosłyszeć cichutki puls basu dochodzącego gdzieś spod ziemi…

Dwa piętra niżej czterech muzyków ukrywających się pod pseudonimami Cancer G, Książę Saksonii, Latarnik i Wuja HZG spotkało się po raz pierwszy od wybuchu globalnej pandemii wirusa COVID-19. Zdjęcie pierwszych obostrzeń związanych z reżimem sanitarnym wprowadzonym w obliczu zagrożenia epidemiologicznego, pozwoliło im znów zobaczyć się na żywo i wreszcie zagrać siebie. Bazując na kolektywnej improwizacji grali tak przez trzy kolejne dni, a jedynym założeniem jakie im w tym procesie przyświecało było – jak to lakonicznie, acz znacząco podsumował Latarnik – bycie dziećmi. Co znaczy być dzieckiem u progu trzeciej dekady XXI wieku stało się w ostatnich latach pytaniem nieporównywalnie trudniejszym niż jeszcze chwilę temu – tak rodził się tajemniczy “Kwiatostan”


Już od tysiącleci kwiaty dzielą się na polne i ogrodowe. Podczas gdy te pierwsze wyrastają samoistnie jedynie za sprawą własnej woli życia i często wbrew zakazom pleniących je rolników, drugie potrzebują opieki człowieka, reżimu upraw i często też syntetycznych środków wspomagających ich wzrost. Gdy te pierwsze posiadają zazwyczaj szereg właściwości z których od wieków korzystała medycyna naturalna, drugie pełnią zwykle tylko funkcje ozdobne. Kiedy jednak wyrastają one z Błota, ich systematyka biologiczna nieco się komplikuje i nabiera nowych, czy też innych znaczeń. Interpretację tych zawiłych metafor zespół zostawił słuchaczowi, który idąc tropem pokrętnych pnącz różnorodnych roślin, sam może zbudować sobie odpowiedź w jakim obecnie systemie toczy się jego życie. 

Nie da się jednak pominąć tego, że cały glob początku XXI wieku śmierdzi smogiem, gazem łzawiącym służącym do rozpędzania protestów i kwaśnym potem polityków, którym coraz trudniej przychodzi utrzymywanie pokerowej miny w obliczu litanii wypowiadanych kłamstw. Ziemia eroduje dziś nie tylko za sprawą wody, wiatru, słońca czy siły grawitacji, ale głównie w wyniku działalności człowieka. O tych problemach opowiadał kwartet Błoto na swoim pierwszym albumie. Łatwiej niż czarnoziemy znaleźć można obecnie bielice czy rędziny, a ziemie zdegradowane przez człowieka to coraz powszechniejszy obraz który staje nam przed oczyma. Okazało się, że funkcjonujemy świecie, w którym okładka “Erozji”, prędko okazała się być niestety proroczą. Na gruzach świata zdekonstruowanego przez erozje rośnie mimowolnie Kwiatostan – nowy system rozgałęzień pędów zakończonych kwiatami. W 2020 roku większość płatków, słupków i pręcików jest natomiast zaskakująco blada, gdyż nieustannie tłamsi je system w którym się rozwijają, odbierając kwiatom prawo do różnorodności i bujnych kolorów. Tak jak inwigilujących społeczeństwo państwach policyjnych. System to słowo klucz, wokół którego krąży idea drugiej płyty Błota

Po zaskakującym sukcesie debiutanckiej płyty kwartetu Błoto nie opadł jeszcze kurz… Pandemia pokrzyżowała wszystkie plany promocyjne, przez co zespół nie zdążył nawet dobrze ograć albumu koncertami i mimo błyskawicznego wyprzedania całego nakładu, band nie zdecydował się na kolejny repress. Idąc za ciosem, znane z improwizacji w trudnych warunkach Błoto wydaje drugi w 2020 roku album pt. “Kwiatostan” we współpracy Astigmatic Records z warszawskim klubem Jassmine.

Album ukaże się 11 września 2020 roku.

Płyta będzie dostępna tylko na unikalnie wydanym limitowanym do 600 sztuk winylu oraz na wszystkich platformach streamingowych.