10 lat. Dokładnie tyle czasu minęło od pierwszego występu Ani Karwan, na którym byłem. Miało to miejsce w nieistniejącym już klubie na Mazowieckiej. Wtedy jednak było inaczej… było coverowo.

15 lutego 2019 roku, Ania Karwan oddała w nasze ręce i uszy swój debiutacki album, który jak sama podkreślała, powstawał dłużej niż myślała. Trzeba jednak zadać sobie pytanie… Czy lepiej wydać coś szybko i być połowicznie zadowolonym, czy też później, a zgadzać się z tym co się śpiewa w 100%? Wolę opcję nr 2.

Warszawski koncert był podsumowaniem pierwszej, autorskiej trasy Ani Karwan. W wypełnionej po brzegi, górnej sali klubu Stodoła zebrali się wszyscy Ci, którzy chcieli usłyszeć te pełne emocji utwory, które znalazły się na albumie „Ania Karwan”. Nie wiem jak inni, będę mówił za siebie… Przez cały koncert byłem wzruszony. Wzruszony przede wszystkim tym, że w końcu się udało. Płyta Ani była jedną z tych, na które naprawdę czekałem. Podczas koncertu usłyszeliśmy wszystkie utwory z debiutu, dodatkowo, brawurowe wykonanie „Purple Rain” Prince’a, które w moim odczuciu było najlepsze z dotychczasowych, które słyszałem.

Sama Ania nie kryła wzruszenia z tego co zobaczyła i usłyszała. Cała sala chórem śpiewała wszystkie utwory z albumu, dokładnie tak… wszystkie! Wracając jeszcze do samego koncertu. Karwan jest w znakomitej formie, mimo wielkiego stresu, głos nie zadrżał nawet przez chwilę! Pełen profesjonalizm i ogromny talent! Aniu, czekam na kolejne koncerty!

Zachęcamy do obejrzenia zdjęć z koncertu.

Ania Karwan - Warszawa