Programy typu „Idol”, „X- Factor”, „Voice” czy „Mam talent” przez lata dostarczały nam nowych, wcześniej mało znanych wokalistów. Dla niektórych była do swojego rodzaju odskocznia do wielkiej kariery. W jednych z wywiadów dla „Mirror” swoje zdanie na temat, czy warto w nich startować, wypowiedział jeden z najbardziej rozchwytywanych ostatnio wokalistów na świecie – Sam Smith.
„To, że nie wziąłem udziału w żadnym programie było bardzo świadomą decyzją. „X- Factor” to dla mnie program idealny dla wokalistów, którzy chcą tylko śpiewać. Uczestników tych programów nie obchodzi co śpiewają, oni po prostu kochają śpiewać. Równie dobrze mogą to robić na statku wycieczkowym czy nagrać płytę z muzyką motywacyjną. Bo jak można nazwać to, że co tydzień śpiewasz utwory innych wykonawców. Ludzie wtedy oceniają Cię poprzez pryzmat innych artystów; wiesz, stwierdzenia typu „wow, zaśpiewał to lepiej niż oryginał”. Kiedy zacząłem pisać własną muzykę, wiedziałem że te programy nie są dla mnie. Chcę aby ludzie ocenili mnie poprzez mój głos i moje utwory – to jest dla mnie ważne”
Sam Smith na początku zeszłego roku zdobył nagrodę BBC Sound Of 2014. W maju tego samego roku wydał swój debiutancki album zatytułowany „In the Lonely Hour”, którym podbił listy przebojów. Znalazły się na nim takie utwory jak „Stay with Me” czy „Im not the only one”, które często są umieszczane w corocznych podsumowaniach w kategorii „Utwór roku”. Na talencie pisarskim Sama poznało się wiele osób między innymi Mary J. Blige. Smith napisał dla niej utwór „Nobody but You”, który znalazł się na jej albumie „The London Session”.


