Cud nad Wisłą zaprasza na kolejny koncert z cyklu Koncertowe Czwartki! Tym razem na scenie wystąpi zespół Be.My oraz Lilly Hates Roses! Koncerty odbędą się 12 czerwca, o godz. 19:00, bilety w cenie 25 zł można zakupić na ebilet.pl.

bemy_lilly_small

Cud nad Wisłą zaprasza na kolejny koncert z cyklu Koncertowe Czwartki! Tym razem na scenie wystąpi zespół Be.My oraz Lilly Hates Roses! Koncerty odbędą się 12 czerwca, o godz. 19:00, bilety w cenie 25 zł można zakupić na ebilet.pl (http://www.ebilet.pl/szukaj.php?t=t&tid=14724).!

Lilly Hates Roses to zespół, który już za sprawą pierwszej nagranej piosenki – czyli pogodnej, bezpretensjonalnej „Youth”, zwrócił na siebie uwagę całego świata, wygrał konkurs Make More Music, organizowany przez Empik i podpisał kontrakt płytowy z Sony Music Poland.

– W tym co robiliśmy w ogóle nie było wyrachowania. Trochę nawet śmialiśmy się z tego, że jesteśmy zespołem, który idzie po najmniejszej linii oporu, zupełnie nie narzuca się nikomu, ale owocuje to dość obficie – cieszy się Kamil Durski, założyciel Lilly Hates Roses i autor większości materiału na debiutanckim albumie duetu, zatytułowanym „Something to Happen”.

Album powstawał pod produkcyjną opieką Macieja Cieślaka, co oznacza, że piękne, proste piosenki, odwołujące się do amerykańskiego indie-folku, nie straciły nic z przebojowości, ale zyskały drugie dno. Oraz czwarty wymiar.

– To jeden z najlepszych producentów w tym kraju. Gdyby nie Maciej pewnie nigdy nie chwyciłbym za gitarę. Pamiętam jak koledzy jeździli na koncerty Acid Drinkers, a ja naglę poznałem Ściankę. Od razu poczułem, że to jest właśnie to, czego szukałem. A teraz mogłem pracować ze swoim idolem, więc jak tu nie skorzystać z okazji? – wyjaśnia Kamil, który uważa, że w „małej intymności” Lilly Hates Roses tkwi największa siła zespołu. Z kolei Kasia Golomska, czyli druga połowa Lilly Hates Roses, widzi w „Something to Happen” dopełnienie formy akustycznej, zwieńczenie drogi, której pierwszym krokiem było „Youth”.

Jakkolwiek by tego nie nazywali, nie ulega wątpliwości, że debiutu tak mocnego dobrymi piosenkami jak „Something to Happen” dawno na polskiej scenie nie było. Czegoś tak światowego i aktualnego, ale oryginalnego i ponadczasowego zarazem. Nic więc w tym nadzwyczajnego, że Kamil spodziewa się, że przed Lilly Hates Roses teraz „same dobre rzeczy”. Bo to jest bajka z happy endem.

Zespół BE.MY tworzą dwaj bracia, Mattia 22l. (gitara, śpiew) i Elie 24l. (perkusja, śpiew). Chłopaki urodzili się we Francji, w Tuluzie, ich rodzice są polakami. Muzycy tworzą i wykonują indie-rocka. Ich przygoda z muzyką rozpoczęła się w wieku Mattia 7 lat, Elie 9 lat.

Po uzyskaniu dyplomu z literatury w szkole średniej w Bordeaux bracia postanowili kontynuować edukację muzyczną poza Francją. Opuścili dom rodzinny i wyjechali sami do Anglii. Chcąc nadal rozwijać się muzycznie podejmowali się różnych prac w pubach, restauracjach czy na budowie… Upór i wytrwałość pozwoliła im na studia muzyczne w prestiżowej angielskiej szkole Academy Of Contemporary Music.

Podczas pobytu w Anglii wzięli udział w konkursie Black XS Livesound organizowanym przez Paco Rabanne. Z rąk jury otrzymali zaproszenie do występu przed zespołem Two Door Cinema Club w Londynie.

W czerwcu 2013 roku wzięli udział w castingu do programu talent show „Must Be The Music – Tylko Muzyka”. Bardzo pozytywne reakcje jury i fanów programu spowodowały, że muzycy zdecydowali się zamieszkać w kraju swoich rodziców. W rezultacie dostali się do finału i zajęli drugie miejsce w programie.

Kora mówiła o nich w finale: „Energia, czar, kompozycja, zgranie, inteligencja – wszystko na najwyższym poziomie. Do tej pory zespołu na tak profesjonalnym poziomie jeszcze nie było…”.

Adam Sztaba skomentował ich występ słowami: „Tak by grali Beatlesi, gdyby grali dzisiaj”.

Radiowa premiera ich debiutanckiego singla „Angel’s Romance” miała miejsce pod koniec maja 2014 roku.
W maju 2014 roku awansowali do półfinałów eliminacji Przystanku Woodstock, Festiwalu w Jarocinie oraz zagrali na pierwszym w Polsce akustycznym koncercie w ramach brytyjskiego projektu Sofar Sounds.
31 maja za wykonanie utworu „Angel’s Romance” w konkursie Trendy otrzymali nagrodę Jury festiwalu Top Trendy 2014.

Producentem utworu „Angel’s Romance” jest Bartek Dziedzic (producent płyt: Monika Brodka, Pustki, Artur Rojek) a współproducentem Paweł Sęk (współproducent płyt: FUN, Pink, Empire Of The Sun).
Teledysk do piosenki został zrealizowany w Ljubljanie (Słowenia).

Koncertowe Czwartki
Cud Nad Wisłą, Bulwar Flotylii Wiślanej, Warszawa

LILLY HATES ROSES, Be.My
12.06.2014, godz. 19:00
Wstęp: 25 zł

Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/769757513075608/