Jedną z gwiazd, jakie jeszcze w tym roku będziemy mogli podziwiać na wrocławskim stadionie, będzie jeden z największych muzycznych ekscentryków, król soulu, funky i r`n`b Prince – dowiedziała się nieoficjalnie „Gazeta Wyborcza”.
Przez jednych kochany, przez innych wyszydzany Mały (również za sprawą swojego wzrostu) Książę to prawdziwa legenda światowej muzyki. W ubiegłym roku dał świetnie przyjęty koncert na festiwalu Opener w Trójmieście, gdzie oklaskiwało go kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Na pożegnanie obiecał, że wróci do Polski.
Słowa dotrzyma jeszcze w tym roku. Bo jak dowiedziała się nieoficjalnie „Gazeta”, koncert Prince’a ma się odbyć we Wrocławiu, na nowym stadionie. Jego występ, negocjowany w tajemnicy od dłuższego czasu, jest już ponoć „zaklepany”. Informację potwierdziliśmy w dwóch niezależnych źródłach.
– Koncert planowany jest jeszcze w czasie trwania w Polsce i na Ukrainie turnieju Euro 2012, w ostatni weekend czerwca, w piątek 29 lub sobotę 30 – mówi nam osoba biorąca udział w jego przygotowaniu. – Będzie to możliwe, bo ostatni mecz we Wrocławiu odbędzie się 16 czerwca.
Oficjalne plany imprez na stadionie magistrat zaprezentuje we wtorek o godz. 12.


