Jesteśmy świeżo po premierze drugiej solowej płyty Pinnaweli oraz jej premierowego koncertu. Jakie wrażenie po koncercie miała Paulina oraz co sądzi o swojej nowej płycie dowiedziecie się z wywiadu specjalnego dla JazzSoul.pl

Mateusz: Niedawno miała premierę Twoja druga solowa płyta (nie licząc reedycji ‚Soulahili’), która jest Ci bliższa?
Pinnawela: OCZYWIŚCIE ostatnia, mam już trochę inny etap w życiu, inne przekazy i inne przewodzenie energii. Mam wrażenie że daję jej więcej, większa przepustowość! Oczywiście bardzo lubię i wciąż podpisuje się pod Soulahili, to dalej mój ojczysty język muzyczny.

Na ‚Renesoul’ możemy posłuchać utworów w języku polskim, czy to znak, że na kolejnych płytach będzie więcej polskich utworów?
Na pewno jest to znak że dobrze mi już z tym językiem i nie będę się go wystrzegać. Kolejne płyty to nie jest wcale odległy temat bo już mam kolejny projekt na album i jest tam troche po polsku piosenek więc : Tak

Wizualne wydanie płyty jest dość nietypowe, to był specjalny zabieg?
Wszystko co idzie do odbiorcy jest bardzo specjalne , zamierzone i popełnione z przebiegłą premedytacją. Tym razem oprócz atrakcyjności bo tektura falista i ofsetowy plakat nie jest standardowym zabiegiem pomyśleliśmy też troche o ekologii. Ograniczyliśmy plastik do minimum. Ja dla spójności i integralności przekazu audio z wizualnym narysowałam emocjonalne ilustracje dla każdego utworu. Można je sobie analizować na własną modłę .

Na płycie masz kilku gości, co to są za ludzie, bo nazwiska raczej nie są bardzo znane?
Dawid Portasz jest wokalistą znanym w Polsce z projektów takich jak Jafia Namuel, Rastasize czy sedativa. Scena regge ale nie ograniczona wokalnie ani klimatycznie w żaden sposób. W sensie dosłownym dusza człowiek! Bardzo wrażliwy kompozytor i autor. Poznaliśmy się ponieważ zostałam zaproszona do śpiewania z projektem sedativa. To moje pierwsze kroki rozeznaniowe w tym gatunku ale jest miło.Dharni z kolei jest bardzo sprawnym i na świecie już dość rozpoznawalnym młodym beatboxerem. Pochodzi z Singapuru. Poznaliśmy się, ponieważ umieścił na mojej facebookowej tablicy video na którym śpiewa sistarsową „Sutrę”. Polecam z resztą wpisać w swoją wyszukiwarkę: Dharni Ng i  Sutra. Ciekawa sprawa. Od słowa do słowa okazało się realnym że przyjedzie do polski i nagra coś na moją płytę i tak też się stało. Bardzo się cieszę z takiego obrotu spraw.

20 marca odbył się premierowy koncert z nowym repertuarem, czy są wyznaczone daty kolejnych koncertów?
Tak, na dzień dzisiejszy potwierdzony mam występ w radiowej czwórce 2-giego kwietnia o 18:00 w audycji Ministerstwo Dźwięku, 12 kwietnia w Sopocie w klubie „Versalka”, 14 maja na poznańskim festiwalu nowe nurty. Będą też inne miasta ale zanim organizatorzy wszystkiego nie klepną nie będę tworzyć zamętu :) A! Pierwszego kwietnia w Fabryce Trzciny odbywa się koncert dla Japonii i tam wykonam samodzielnie jakiś utwór, ładny może. Ponadto z rzeczonym składem Sedativą zagramy 26 marca na festiwalu w krakowskim klubie Studio. Na razie tyle mogę powiedzieć.

‚Renesoul’ został wydany po ponad dwuletniej przerwie, czym była spowodowana taka przerwa?
Ostatni koncert z Soulahili zagrałam w ósmym miesiącu ciąży, na sali była położna :) Potem był poród i faza adaptacji do zupełnie nowego życia i mój prywatny Renesoul w ciele mamusi. Materiału było od cholery bo między karmieniem, przewijaniem a snem pisałam dużo piosenek. Zaczęliśmy natomiast remontować studio, Penguin Records zajęło się wydawaniem innych płyt i tak to się zaszło. Ale te dwa lata to nie jest jakoś baaaaardzo długo.


Na rynku muzycznym pojawiło się wiele nowych twarzy, czy są tacy którzy przykuli Twoją szczególną uwagę?
Szczerze powiedziawszy nie słucham polskiej muzyki za intensywnie. Jest to dla mnie krępujące pytanie :) Ale polecam Natu (moją siostrę), Muzykoterapię, ostatnio lubię bardzo płytę Foxa i wszystko co śpiewa Natalia Lubrano też mi bardzo wchodzi.

Na ‚Renesoul’ można zauważyć, że wyciszyłaś się trochę, jest więcej utworów od serca do serca, więcej ballad chwytających za serce, jaka jest tego przyczyna?
Ballad takich totalnych to nie ma chyba ale są zwolnione od nadmiernej pobudliwości utwory o stanach sercowych. Myślę że emocjonalnie każdy człowiek jest zaangażowany w te kwestie, zawsze o nich śpiewałam, śpiewam i będę śpiewać jak każdy artysta na globie.


Czy możemy spodziewać się reedycji ‚Renesoul’, tak jak było w przypadku Twojej poprzedniej płyty?
Chyba nie, jest dla mnie wystarczająco zadowalająca audio graficznie. Mam już parę nowych projektów w głowie więc nie będę się rozdrabniać…

Ostatnie moje pytanie, czy nie wydaję Ci się, że w ostatnim czasie, w Polsce muzyka soul, r&b zrobiła się bardziej popularna?
Myślę, że każdy gatunek ma swój rozkwit i że się przeplatają ze sobą i mieszają. Ja nie mogę powiedzieć że moja muzyka jest tylko soulem, gramy naprawdę ciężko na koncertach. Dub step, reagge, barokowe momenty orkiestrowe, punk wręcz momentami, hip hop, menda lejąca się psychodelicznie… wszystko to jest w tej muzyce .

Dziękuje bardzo za rozmowę.