Rhye to projekt, który powstał w 2012 roku. Na początku nie było wiadomo kim są ani skąd się wzięli. Swoją tożsamość postanowili ujawnić tak naprawdę rok później, kiedy wydali debiutancki album „Woman”. Wówczas zespół tworzyli: pochodzący z Danii – instrumentalista Robin Hannibal oraz kanadyjski wokalista – Milosh. Płyta została świetnie przyjęta przez wielu krytyków z całego świata – Rolling Stone, Pitchfork czy SPIN nazwali ją „najlepszym albumem roku”. Okazało się, że muzyka Rhye to pełna emocji, trochę leniwa elektronika połączona z R&B.

Na początku lutego 2018 roku Rhye – reprezentowane obecnie przez samego Milosh – wydało kolejny album zatytułowany „Blood”. Jak opowiada o nim autor: „jest to produkcja pozbawiona oszustw, zaprogramowanych dźwięków, a wszystko grane jest na żywo. Opowiada o ludzkich emocjach i wyróżnia się w czasach, gdy muzyka staje się bardziej syntetyczna. To brzmienia, które podtrzymują człowieka”.

Warszawski koncert odbył się w ramach trasy promującej właśnie tę płytę. Jak było? Rewelacyjnie!