Felieton: Wielka kariera Heńka Trąbki #10
10. STO LAT JAZZSOUL! Heniek Trąbka nie spał całą noc ze środy na czwartek. Kręcił się w pościeli, przewracał z boku na bok, a stres rósł w nim jak magiczna fasolka. Najpierw gdzieś w dole żołądka coś go uciskało, potem ucisk i łaskotanie przeniosło się wyżej, by nad ranem drapać go w podniebienie.





