Wszystko wskazuje na to, że jedna z największych gwiazd światowej muzyki może szykować niespodziankę dla swoich fanów. Adele, która po zakończeniu koncertowej rezydentury w Las Vegas zapowiedziała dłuższą przerwę od występów, podobno ponownie pracuje nad nowymi utworami. Najnowsze doniesienia z Wielkiej Brytanii sugerują, że piąty album wokalistki może ujrzeć światło dzienne już w przyszłym roku.
Choć sama artystka nie ogłosiła jeszcze oficjalnie powrotu do muzyki, informacje o jej aktywności w londyńskim studiu nagraniowym wywołały niemałe poruszenie. Według brytyjskiego dziennika „The Sun” Adele miała w ostatnich miesiącach przylecieć z Los Angeles do rodzinnego Londynu, gdzie przez co najmniej dwa tygodnie uczestniczyła w sesjach nagraniowych i pracowała nad nowymi kompozycjami.
Miejscem jej muzycznych spotkań miało być Church Studios w dzielnicy Crouch End. To nieprzypadkowa lokalizacja. Studio związane jest z producentem Paulem Epworthem, który współpracował z Adele przy jej największych sukcesach, w tym przy nagrodzonej Oscarem piosence „Skyfall”. W tych samych murach powstawał również materiał związany z albumem „25”, jednym z najlepiej sprzedających się wydawnictw ostatnich dekad.
Powrót do Londynu może mieć dla wokalistki nie tylko zawodowe, ale także osobiste znaczenie. Adele wielokrotnie podkreślała swoje przywiązanie do rodzinnego miasta, które od początku kariery stanowiło ważne źródło jej inspiracji. Niewykluczone więc, że właśnie tam postanowiła rozpocząć kolejny etap swojej muzycznej podróży.
Jeszcze większą ciekawość wzbudzają doniesienia o tajemniczym koncercie, który miał odbyć się w londyńskiej Roundhouse. Według informacji przekazanych przez brytyjskie media artystka planowała kameralny występ, podczas którego mogłaby zaprezentować część nowego materiału i sprawdzić reakcje publiczności. Ostatecznie wydarzenie miało zostać odwołane, a jego nowego terminu dotychczas nie ustalono.
Jeśli informacje te okażą się prawdziwe, mogą sugerować, że Adele ma już przygotowane utwory, które chciałaby zaprezentować słuchaczom. Nie wiadomo jednak, na jakim etapie znajdują się prace nad płytą ani czy wszystkie nagrane kompozycje trafią na ostateczną listę utworów.
Wśród fanów pojawiły się również spekulacje dotyczące tytułu nowego wydawnictwa. Dotychczasowe albumy Adele – „19”, „21”, „25” i „30” – nawiązywały do wieku artystki w określonych momentach jej życia. Ponieważ w maju tego roku wokalistka skończyła 38 lat, coraz częściej pojawia się przypuszczenie, że jej piąty krążek mógłby nosić tytuł „38”. Na razie pozostaje to jednak wyłącznie medialną spekulacją.
Potencjalny powrót Adele byłby szczególnie interesujący w kontekście jej wcześniejszych wypowiedzi. Podczas ostatnich koncertów w Las Vegas w listopadzie 2024 roku gwiazda nie ukrywała, że potrzebuje odpoczynku od intensywnego życia scenicznego. Po latach spędzonych w trasach koncertowych i na przygotowaniach do kolejnych występów chciała skupić się na życiu prywatnym oraz realizacji innych marzeń.
Jednym z nowych wyzwań ma być również aktorstwo. Adele została związana z projektem filmowym „Cry to Heaven” w reżyserii Toma Forda, co może oznaczać zupełnie nowy rozdział w jej artystycznej działalności. Niewykluczone, że praca nad filmem i powrót do studia nagraniowego staną się częścią większego planu, dzięki któremu wokalistka ponownie znajdzie się w centrum zainteresowania światowych mediów.
Od premiery albumu „30” w listopadzie 2021 roku minęło już niemal pięć lat. Płyta, na której znalazły się takie utwory jak „Easy on Me”, „Oh My God” czy „I Drink Wine”, była kolejnym ogromnym sukcesem komercyjnym i artystycznym Brytyjki. Jej charakterystyczny głos, emocjonalne teksty i niezwykła umiejętność opowiadania osobistych historii sprawiły, że Adele od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych wokalistek na świecie.
Ewentualna premiera piątego albumu w 2027 roku byłaby zatem jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych nadchodzących miesięcy. Szczególnie że każda kolejna płyta artystki staje się nie tylko wydarzeniem na listach przebojów, ale również okazją do poznania nowego etapu jej życia.
Na oficjalne potwierdzenie tych informacji trzeba jednak jeszcze poczekać. Adele nie podała daty premiery nowego albumu, nie ujawniła jego tytułu ani nie zapowiedziała kolejnej trasy koncertowej. Doniesienia o sesjach nagraniowych i planowanym występie opierają się przede wszystkim na informacjach anonimowych źródeł cytowanych przez brytyjską prasę.
Jedno nie ulega wątpliwości – sama perspektywa powrotu Adele wystarczyła, by ponownie rozbudzić emocje wśród jej wielbicieli. A jeśli wokalistka rzeczywiście przygotowuje nową muzykę, świat może wkrótce usłyszeć kolejne poruszające historie opowiedziane jednym z najbardziej charakterystycznych głosów naszych czasów.

