Fani SZA mają powody, by uważnie śledzić jej kolejne ruchy. Artystka zasugerowała, że jeszcze tej zimy może podzielić się nową muzyką. Choć na oficjalną zapowiedź konkretnego singla lub albumu wciąż czekamy, jej ostatnia wypowiedź wywołała spore poruszenie wśród słuchaczy.
Wszystko zaczęło się od krótkiej wymiany zdań z jednym z fanów. Kiedy SZA została poproszona o powrót z muzyką zimą, odpowiedziała: „Indeed, I shall”, dając tym samym do zrozumienia, że rzeczywiście zamierza coś w tym okresie zaprezentować. Informację o tej interakcji odnotowały następnie amerykańskie media muzyczne.
Na tym etapie trudno jednak przesądzać, co dokładnie przygotowuje SZA. Wokalistka nie podała tytułu nowego wydawnictwa ani jego daty premiery. Nie potwierdziła również, że zimowa zapowiedź dotyczy pełnego albumu. Równie dobrze pierwszym krokiem może być singiel rozpoczynający kolejny etap jej kariery.
Perspektywa większego projektu nie jest jednak wyłącznie życzeniem fanów. SZA już wcześniej mówiła o pracy nad materiałem, który ma być następcą jej dotychczasowych wydawnictw. W rozmowie z „i-D” opowiadała o ponownym wejściu do studia oraz poszukiwaniu nowych brzmień. Proces nagrywania ma obejmować między innymi pracę z żywymi instrumentami i bardziej spontaniczne podejście do tworzenia.
Nowy rozdział może być szczególnie interesujący również ze względu na sposób, w jaki artystka obecnie patrzy na muzykę. SZA podkreślała, że w czasach rosnącej obecności sztucznej inteligencji zależy jej na zachowaniu ludzkiego, niedoskonałego charakteru twórczości. Zamiast dążyć do sterylnej perfekcji, chce eksperymentować i szukać pomysłów, których nie da się łatwo przewidzieć.
W ostatnim czasie nie brakowało też sygnałów, że wokalistka pozostaje twórczo aktywna. Jednym z nich była współpraca ze Steve’em Lacym. Artyści pracowali razem w studiu, a w czerwcu 2026 roku ukazał się ich wspólny utwór „Is It Cool?”.
Poprzeczka przed kolejnym solowym rozdziałem SZA zawieszona jest wyjątkowo wysoko. Jej album „SOS” stał się jednym z najważniejszych komercyjnie wydawnictw R&B ostatnich lat, a późniejsze rozszerzenie projektu pod tytułem „LANA” dostarczyło słuchaczom kolejną porcję materiału. Nic więc dziwnego, że nawet krótka odpowiedź artystki wystarczyła, aby ponownie rozpoczęły się spekulacje dotyczące następnej ery.
Na konkrety trzeba jeszcze poczekać. Nie ma obecnie podstaw, by przedstawiać zimową premierę nowego albumu jako potwierdzony fakt. Można natomiast powiedzieć, że sama SZA zapowiedziała powrót z muzyką, a jej wcześniejsze wypowiedzi potwierdzają, że pracuje nad kolejnym materiałem.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z jej sugestią, zima 2026/2027 może przynieść pierwszy przedsmak tego, w jakim kierunku SZA zamierza pójść po erze „SOS” i „LANA”. I być może dopiero wtedy okaże się, czy otrzymamy pojedynczy utwór, czy początek kampanii prowadzącej do jej trzeciego studyjnego albumu.


