Trzy wieczory, sześć muzycznych propozycji i jazz potraktowany zdecydowanie szerzej niż wskazywałaby na to gatunkowa etykieta. Od 28 do 30 sierpnia Browary Warszawskie ponownie staną się jedną z koncertowych scen stolicy. Czwarta edycja Wola Jazz Festival przyniesie występy młodej polskiej sceny, muzyczne eksperymenty oraz finał przy dźwiękach winyli. Wstęp na wszystkie wydarzenia będzie bezpłatny.

Wola Jazz Festival wraca pod koniec wakacji. Tegoroczna edycja potrwa trzy dni i po raz kolejny pokaże, że współczesny jazz coraz trudniej zamknąć w jednej stylistycznej szufladzie. W programie znalazło się miejsce zarówno dla improwizacji i instrumentalnego grania, jak i elektroniki, funku, soulu czy inspiracji muzyką klubową

Festiwal rozpocznie się w piątek, 28 sierpnia. O godz. 19:00 wystąpi Proszę Zamknąć, a godzinę później publiczność usłyszy KLAWO. Trójmiejski zespół jest jednym z tych składów, które swobodnie poruszają się między jazzem, funkiem, psychodelią i elektroniką. Improwizacja spotyka się w jego muzyce z wyrazistym rytmem, dzięki czemu koncerty grupy mogą zainteresować również słuchaczy, którzy na co dzień nie wybierają klasycznego jazzu.


KLAWO ma za sobą występ na jednej z najbardziej rozpoznawalnych jazzowych imprez na świecie – Montreux Jazz Festival. W maju 2026 roku zespół przypomniał ten koncert, wydając album „Live at Montreux”. Warszawski występ będzie więc okazją do zobaczenia grupy, która coraz śmielej wychodzi poza krajową scenę.

Drugi dzień Wola Jazz Festival rozpocznie ZK Collaboration. Koncert zaplanowano na sobotę, 29 sierpnia, na godz. 19:00. Dwie godziny później scenę przejmie Ńoko, któremu gościnnie towarzyszyć będzie Novika. Już samo to zestawienie dobrze oddaje charakter imprezy – jazzowe korzenie nie oznaczają tutaj rezygnacji z elektroniki ani współczesnych, klubowych brzmień.


Mocny punkt programu organizatorzy zostawili również na niedzielny finał. O godz. 19:30 wystąpią Kosmonauci – kwartet należący do młodego pokolenia polskiej sceny jazzowej. Zespół tworzą Miłosz Pieczonka, Tymon Kosma, Bartłomiej Lucjan i Jan Pieniążek.

W ich muzyce saksofon i wibrafon spotykają się z sekcją rytmiczną, a jazzowa improwizacja może sąsiadować z wpływami hip-hopu czy drum’n’bassu. W kwietniu tego roku Kosmonauci wydali drugi album „Brudna-Bielizna”. Zespół pojawiał się również poza Polską – w maju reprezentował kraj podczas 25. edycji Athens Jazz.


Na koniec trzydniowego festiwalu instrumenty ustąpią miejsca gramofonom. W niedzielę o godz. 21:00 rozpocznie się Zura (Soul Service) – vinyl DJ set. Będzie to ostatni punkt tegorocznego programu.

Wola Jazz Festival jest stosunkowo młodą imprezą, ale przez kilka lat zdążył już zaprosić na Wolę artystów reprezentujących różne pokolenia polskiego jazzu i muzyki około-jazzowej. Pierwsza edycja odbyła się w 2023 roku. W kolejnych odsłonach występowali m.in. Urszula Dudziak, Krystyna Prońko, Stanisław Soyka, Ania Rusowicz, Kuba Więcek oraz Dorota i Henryk Miśkiewiczowie.

Czwarta edycja wyraźniej kieruje uwagę w stronę młodszej sceny i muzyków, dla których jazz jest przede wszystkim przestrzenią do eksperymentowania. Zamiast budować program wokół jednego sposobu rozumienia gatunku, organizatorzy zestawiają artystów korzystających z bardzo różnych muzycznych języków.

I być może właśnie w tym tkwi charakter Wola Jazz Festival. To nie tyle próba przeniesienia tradycyjnego klubu jazzowego w plener, ile pokazanie, jak wiele współczesnej muzyki wyrasta dziś z jazzowej swobody, nawet jeśli na pierwszy rzut ucha jazzem już się nie wydaje.