John Legend dołączył do obsady filmu „The Road Home”, w którym wcieli się w Harry’ego Belafonte – legendarnego wokalistę, aktora i działacza na rzecz praw człowieka. Za reżyserię produkcji odpowiada Bill Condon, twórca takich filmów jak „Dreamgirls” i „Bogowie i potwory”. Zdjęcia realizowane są w Republice Południowej Afryki.
Akcja dramatu rozgrywa się w latach 80. XX wieku, w okresie narastającego sprzeciwu wobec apartheidu. Głównym bohaterem opowieści będzie Hugh Masekela, wybitny południowoafrykański trębacz i kompozytor, którego twórczość była silnie związana z walką o wolność i równość.
Film ma pokazać, w jaki sposób muzyka łączyła artystów pochodzących z różnych środowisk i stawała się narzędziem politycznego oraz społecznego protestu. Jednym z istotnych wątków będzie również współpraca Paula Simona z muzykami z Republiki Południowej Afryki przy albumie „Graceland”. Projekt wzbudzał wówczas duże emocje ze względu na obowiązujący międzynarodowy bojkot kulturalny kraju.

Harry Belafonte odegrał ważną rolę w światowym ruchu przeciwko apartheidowi. Wykorzystywał swoją popularność do nagłaśniania sytuacji w RPA, wspierał afrykańskich artystów i angażował się w działania organizacji walczących z dyskryminacją. Dla Johna Legenda rola ma także osobisty wymiar – artyści znali się, a Belafonte był dla młodszego muzyka jednym z autorytetów w zakresie społecznego zaangażowania.
W obsadzie „The Road Home” znaleźli się również Cynthia Erivo, Johnny Flynn, Guy Pearce oraz Thabo Rametsi, który zagra Hugha Masekelę. Cynthia Erivo wcieli się w Miriam Makebę, znaną jako „Mama Africa”, natomiast Johnny Flynn wystąpi jako Paul Simon.
Scenariusz filmu przygotowali Michael Bronner i Zakes Mda. Produkcja ma łączyć elementy kina biograficznego, dramatu historycznego oraz filmu muzycznego. Ważną częścią opowieści będą utwory związane z twórczością Masekeli, Makeby i Simona.


