Anthony Strong powraca z nowym albumem „And Then We Kiss…”, który ukazał się 31 lipca 2026 roku. Brytyjski wokalista i pianista ponownie sięga po klasykę światowej piosenki, ale przedstawia ją w eleganckich, autorskich aranżacjach, łączących jazz, swing, bossa novę i rozbudowane brzmienie smyczków.

Na płycie znalazło się 13 utworów tworzących spójną opowieść o różnych odcieniach miłości. Strong sięga zarówno po standardy Great American Songbook, jak i kompozycje znane z repertuaru muzyki popularnej. Wśród nagrań są m.in. „Some Enchanted Evening”, „My Favourite Things”, „Love For Sale”, „Pennies From Heaven”, „It’s Not Unusual” oraz „If You Leave Me Now”.

Nowy materiał wyróżnia się bogatą oprawą instrumentalną. Anthony Strong przygotował własne aranżacje utworów, a orkiestracje smyczkowe powierzono Callumowi Au, cenionemu aranżerowi mającemu na koncie współpracę m.in. z Michaelem Bublé, Quincy Jonesem i Jamiem Cullumem. Dzięki temu album zachowuje kameralny charakter jazzowego grania, a jednocześnie zyskuje bardziej filmowy, przestrzenny wymiar.

Jednym z najbardziej charakterystycznych momentów płyty jest nowa interpretacja „If You Leave Me Now”. Słynny utwór zespołu Chicago został przedstawiony w subtelnej, utrzymanej w rytmie bossa novy wersji. Gościnnie pojawia się w nim wokalistka Pamina Beroff, którą można usłyszeć również w „No Two People”.


W nagraniach udział wzięli także gitarzysta Nick Fitch, perkusista Joel Barford, basista Spencer Brown i saksofonista Brandon Allen. Całość uzupełnia sekcja smyczkowa prowadzona przez koncertmistrza Toma Kempa.

„And Then We Kiss…” to pierwszy pełnowymiarowy album Anthony’ego Stronga od czasu wydanego w 2022 roku „Easy Sailing”. Artysta pozostaje na nim wierny swojej fascynacji klasycznym jazzem wokalnym, jednocześnie nadając znanym kompozycjom świeży i bardzo osobisty charakter.

Nowa płyta nie jest więc jedynie zbiorem interpretacji standardów. To konsekwentnie zbudowany album, w którym dobrze znane melodie otrzymują nowe życie dzięki współczesnym aranżacjom, subtelnej elegancji i charakterystycznemu stylowi Stronga. „And Then We Kiss…” powinien zainteresować zarówno miłośników klasycznego vocal jazzu, jak i słuchaczy ceniących ponadczasową piosenkę w nowoczesnej, starannie dopracowanej oprawie.