Jak informuje brytyjski tabloid The Sun, mieszkańcy jednej z ulic we wschodnim Londynie przeżyli niemałe zaskoczenie, gdy spokojna okolica nagle zamieniła się w profesjonalny plan filmowy. Ulica została tymczasowo zamknięta, a na miejscu pojawiła się ekipa produkcyjna. Dopiero po czasie okazało się, że powodem zamieszania było nagranie nowego, utrzymywanego w tajemnicy teledysku.

W centrum wydarzeń znalazła się RAYE, która mimo zimowej pogody pojawiła się na planie w efektownej, czerwonej sukni z aksamitu. Artystka tańczyła i nagrywała kolejne ujęcia przez wiele godzin, nie zważając na niską temperaturę. Jej obecność wzbudziła niemałe zainteresowanie przechodniów — nawet osoby przyzwyczajone do codziennej rutyny nie kryły zdziwienia.

Jak zdradziła osoba z branży muzycznej, projekt był utrzymywany w ścisłej tajemnicy. Mieszkańcy zostali jedynie poinformowani o czasowym zamknięciu drogi, bez ujawniania, kto stoi za produkcją. Zdjęcia rozpoczęły się wcześnie rano i trwały aż do późnego popołudnia.

To pierwsze tak duże przedsięwzięcie artystki w tym roku, realizowane krótko po jej znaczącym sukcesie na listach przebojów. Niedawno jej najnowszy singiel dotarł na sam szczyt zestawień, co RAYE skomentowała w mediach społecznościowych z charakterystycznym dla siebie dystansem i humorem.


Warto dodać, że tajemnicze nagrania zbiegają się w czasie z przygotowaniami artystki do zbliżającej się trasy koncertowej. RAYE w najbliższych miesiącach ma wystąpić przed publicznością w kilku europejskich miastach (w tym, w Łodzi), prezentując zarówno największe przeboje, jak i nowy materiał. Fani spekulują, że świeżo nagrywany teledysk może być elementem szerszej kampanii promocyjnej związanej z nadchodzącymi koncertami i zapowiedzią kolejnego etapu w karierze wokalistki.