Choć wstępnie planowano wielki powrót Rihanny na scenę latem 2025 roku, zapowiadane występy w Londynie zostały wstrzymane jeszcze przed ich oficjalnym ogłoszeniem. Przyczyną miały być opóźnienia produkcyjne oraz brak gotowego materiału muzycznego. Według najnowszych doniesień artystka zamierza przełożyć swój sceniczny comeback na 2026 rok – i tym razem wszystko wskazuje na to, że jest zdeterminowana, by doprowadzić projekt do końca.

Rok 2026 będzie wyjątkowy także z innego powodu — przypadnie wtedy dziesiąta rocznica premiery „Anti”, ostatniego studyjnego albumu Rihanny. Fani liczą, że to idealny moment, by zaprezentować długo oczekiwany nowy projekt muzyczny, określany roboczo jako R9. Artystka już wcześniej zapowiadała, że nie zamierza tworzyć materiału „pod radio” — ma to być osobisty, oryginalny i gatunkowo niejednoznaczny album, który odda jej aktualną wizję artystyczną.

Rihanna łączy życie zawodowe z macierzyństwem – obecnie oczekuje narodzin trzeciego dziecka, a prywatnie wychowuje już dwóch synów ze swoim partnerem A$AP Rockym. Choć obowiązki rodzinne są dla niej priorytetem, nie rezygnuje z pracy twórczej ani z rozwijania swoich marek, jak Fenty Beauty. Według bliskich artystki, ciąża nie spowalnia jej tempa — wręcz przeciwnie, daje jej nowe siły do działania.

W maju 2025 roku Rihanna zaskoczyła premierą utworu „Friend of Mine” – tanecznego singla z elementami Afrobeats i house’u, nagranego na potrzeby filmu Smerfy, gdzie użyczyła głosu jednej z postaci. Choć nie był to jeszcze powrót w pełnym wymiarze, sygnał ten rozbudził nadzieje fanów na więcej.


Mimo to, zapytana w mediach o nowy album, Rihanna nadal unika konkretów. Wypowiedzi sugerują, że pracuje nad muzyką, ale nie chce zdradzać niczego przedwcześnie.