Hania Rani tworzy piękną muzykę. Polska pianistka i kompozytorka zaciera granice ambientu, klasyki i house’u – zanurzone bity pulsują pod falami fortepianu, syntezatorów i jej delikatnego głosu. Regularnie występuje w salach koncertowych całej Europy, ale podczas amerykańskiego tournee przywiozła kinowe, a zarazem intymne utwory ze swojego albumu „Ghosts” do Tiny Desk.
Rani podobnie jak wielu pracujących obecnie artystów postklasycznych, wnosi własne inspiracje do wielowiekowej tradycji. Sposób, w jaki jej palce chromatycznie wzmagają się w kaskadzie kolorów, sugeruje późniejsze kompozycje Mozarta – w jakiś sposób bujne i wysublimowane w swoim napięciu, na granicy czegoś innego. Ale jest też niepokój w tym, jak Rani, której towarzyszy Ziemowit Klimek na kontrabasie i syntezatorze, z łatwością przeskakuje między fortepianem a syntezatorami, często w ramach tego samego utworu.
Przypominamy, że Hania Rani jest laureatką tegorocznego Paszportu Polityki w kategorii Muzyka Popularna.


