To się nazywa wielki powrót! Brytyjski duet Everything But The Girl potwierdził, że 21 kwietnia 2023 roku wyda nowy album studyjny „Fuse”. Udostępnił także przedsmak krążka – singiel „Nothing Left To Lose”.

„Nothing Left To Lose” otwiera 10-utworowy album oraz pierwszy od ponad 24 lat rozdział w ich karierze. Towarzyszący piosence teledysk to dzieło Charliego Di Placido (Kojey Radical, Jungle). 


„Fuse” został napisany oraz wyprodukowany przez Bena Watta i Tracey Thorn wiosną i latem 2021 roku. To nowoczesne spojrzenie na elektroniczny soul, dzięki któremu zasłynęli w latach 90. Głos Thorn znów wysuwa się na pierwszy plan, podczas gdy Watt tworzy krajobraz niepowtarzalnych dźwięków.

Tracey opowiada o początkach ponownej współpracy:

– Jak na ironię, brzmienie nowego albumu było ostatnią rzeczą, o której myśleliśmy w marcu 2021 roku. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z presji związanej z tak długo oczekiwanym powrotem. Staraliśmy się jednak być otwarci na zabawę: niepewni kierunku, poddaliśmy się inwencji twórczej.

W tajemnicy przed światem, duet zaczął spotykać się razem z zaprzyjaźnionym inżynierem Bruno Ellinghamem. Wykorzystywali melodie, które Ben nagrał na iPhonie podczas lockdownu, a pliki podpisywali pseudonimem „TREN” (Tracey i Ben). Pomysły te miały przerodzić się później w klimatyczne „When You Mess Up” czy „Interior Space”.

TREN stawali się coraz bardziej pewni siebie, a album powoli nabierał kształtów. W końcu napisali „Nothing Left To Lose” oraz „Caution To The Wind”, których przesiąknięte nadzieją i desperacją teksty oddają wyboistą drogę nowych początków.

Początki Everything But The Girl sięgają 1982 roku, kiedy to duet podbił brytyjską scenę indie dzięki jazzowo-folkowemu coverowi „Night and Day” Cole’a Portera. Następnie wydali szereg złotych albumów, eksperymentując z wieloma gatunkami.