Kilka dni temu odbyła się premiera teledysku „NuTrip” Coka („SAGALA”, „NuFunk”, „Parę Spraw” jako Rekord & Cok), który promuje album o tym samym tytule. „NuTrip” jest pierwszym singlem, zapowiadającym nadchodzący album Coka o tym samym tytule, do którego powstał również teledysk. Utwór utrzymany jest w stylistyce lo-fi i – w przeciwieństwie do większości poprzednich dokonań producenta – zrealizowany jest w całości bez użycia sampli. Lo-fi, ale jakby zdefiniowane na nowo lub zinterpretowane przez Coka według autorskiej wizji.

W pierwszej części „NuTrip” dominuje gitara, która po przełamaniu całkiem płynnie ustępuje melodiom Rhodesa. W refrenie wprawne ucho wychwyci wokal Coka, choć jego brzmienie pozornie przypomina wariacje, których nie powstydziłby nawet Bernie Worrell. Po przesłuchaniu tego otwierającego album utworu, możemy mieć pełen obraz brzmienia całości „NuTrip”. Płyty, której nie możesz zapomnieć podczas przygotowywania się do trasy. Niezależnie od tego, czy w środku tygodnia zmierzasz wieczorową porą niemal pustą Zakopianką w kierunku Tatr, czy wyruszasz na nocny objazd miasta w weekend, aby zza szyby obserwować jego życie nocne. Zresztą przypomina już o tym teledysk do numeru, autorstwa Ujmę To Tak. To skrawki podróży przez piękniejszą stronę Polski, której najbardziej urokliwym miejscem są nie tylko Bałtyk, Mazury i pełno pasm górskich. Przepis na idealną podróż jest bardzo prosty – pełny bak, wierni przyjaciele i świetna muzyka. Oczywiście nie może wśród nich zabraknąć albumu „NuTrip”.


Cok to producent z Sosnowca, który podczas swojej przygody z muzyką może pochwalić się kilkoma dokonaniami. Odpowiedzialny jest za wszystkie produkcje na klasycznym już albumie „Parę Spraw” z 2009 roku, autorstwa Rekorda z Pepe Skuadu. Jego muzyka zasilała niektóre z uznanych w rapowym środowisku płyt, choćby „Pasję” Pyskatego. Sosnowiecki twórca ma również kilka stricte instrumentalnych albumów w swojej dyskografii – elektro-funkowy „NuFunk” czy oniryczny „SAGALA”. Cok inspiruje się głównie muzyką z lat 70. Szczególnie tą, pochodzącą z jego okazałej kolekcji winyli. Poszukuje jednak autorskich rozwiązań, kurczowo trzymając się swoich pomysłów. Za idealne do tego środki uważa kreatywne wykorzystywanie sampli i komponowanie przy użyciu analogowych syntezatorów. Swoje umiejętności niejednokrotnie prezentował jako finalista na niemal wszystkich imprezach beat battle, które swego czasu często organizowano w Polsce.