8 kwietnia to data oficjalnej, sklepowej premiery winylowego wydania najnowszej płyty tria RGG“Mysterious Monuments On The Moon”. Wersja winylowa jednego z najważniejszych polskich albumów jazzowych 2021 roku będzie zawierała dodatkowe utwory, niedostępne wcześniej na nośniku CD. Dzień później, 9 kwietnia, w warszawskim sklepie Płyty Gramofonowe odbędzie się spotkanie promocyjne z zespołem, a premiera koncertowa będzie miała miejsce 10 kwietnia o godz. 19.00 w klubie Jassmine, gdzie formacja RGG ponownie spotka się na jednej scenie z jednym z najważniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych, Robertem Więckiewiczem.

Punktem wyjścia będzie tutaj materiał muzyczny z płyty, zestawiony z fragmentami tekstów Stanisława Lema, czytanymi przez Roberta Więckiewicza, a pochodzącymi z książek „Solaris” oraz zbioru felietonów „Planeta LEMa”.


W palecie kilkunastu rozpoznawalnych w kraju jazzowych triów fortepianowych zespół RGG zajmuje szczególną pozycję. Powstała w 2001 roku formacja od 2013 roku działa w składzie: Łukasz Ojdana (fortepian), Maciej Garbowski (kontrabas), Krzysztof Gradziuk (perkusja). Cała trójka to absolwenci Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach. To muzycy o sporym doświadczeniu, z dorobkiem, który potwierdzają nagrody, wyróżnienia i stypendia. Ich zainteresowania sięgają daleko poza jazz i poza muzykę, są artystami o wyjątkowej, rzadko spotykanej świadomości tego, co robią i do jakiego celu dążą. Sytuują się wyraźnie w przestrzeni nie tylko jazzu, ale też współczesnej muzyki improwizowanej o proweniencji europejskiej.


RGG to trio perfekcjonistów, którzy pojedynczy dźwięk, sposób jego wydobycia i jego kontekst brzmieniowy, traktują jako wartość samą w sobie. Muzyka formacji wymyka się klasyfikacjom, bo członkowie zespołu unikają głównego nurtu, łatwych rozwiązań i oczywistego repertuaru. Łukasz Ojdana, Maciej Garbowski i Krzysztof Gradziuk z niespotykaną konsekwencją i uporem tworzą własną wizję przestrzeni muzycznej, która w oczywisty sposób przekracza granice jazzu. Muzycy nie rzucają na szalę wszystkich atutów, nie biorą udziału w jazzowych wyścigach, oczekując od nas, słuchaczy, że całą resztę dopowiemy bądź zinterpretujemy sami.