Patricia Barber wykonuje klasyczne utwory Theloniousa Monka, Steviego Wondera, Rodgersa i Hammersteina, i nie tylko na jej długo oczekiwanym albumie ze standardami muzyki, „Clique”. Nadchodzące wydawnictwo jest następcą „Nightclub”, uznanego przez krytyków i ulubionego przez fanów pierwszego albumu pianistki i piosenkarki. „Clique” zawiera melodie, które Barber często wykonywała jako bisy.

Sama artystka o kulisach powstania albumu:

„Język harmoniczny jazzu, podobnie jak język Great American Songbook, jest z pewnością bogaty, ale i ograniczony. Zacząłem chcieć usłyszeć coś innego”.

Po zdobyciu międzynarodowej rzeszy fanów, zdobyciu pierwszego w historii stypendium Guggenheima przyznanego nieklasycznej autorce piosenek i zostaniu członkinią Amerykańskiej Akademii Sztuki i Nauki, Barber powraca z podróżą przez historię muzyki, aby „wypracować własne dźwięki i odświeżyć je w coś nowego” – jak możemy przeczytać w opisie albumu, autorstwa Susan Stamberg z NPR.

Na „CliqueBarber jest wspierana przez sekcję rytmiczną basisty Patricka Mulcahy i perkusistę Jona Deitemyera. Dołączają do niej także gitarzysta Neal Alger i saksofonista Jim Gailloretto.

Album jest produktem tych samych sesji nagraniowych, co jej album „Higher” z 2019 roku, wyprodukowany ponownie z wielokrotnym nagrodzonym Grammy producentem Jimem Andersonem. Utwory zostały nagrane, zmiksowane i zmasterowane w Digital eXtreme Definition.