Długo oczekiwany solowy album artystki okrzykniętej przez brytyjskie media odkryciem roku nareszcie dostępny! Na debiutanckim krążku znalazło się 12 utworów. Arlo Parks dorastając walczyła ze swoją tożsamością chłopczycy, bardzo wrażliwej i mało „cool”.

„Byłam czarnym dzieckiem, które kompletnie nie potrafiło tańczyć, słuchałam muzyki emo i byłam zakochana w dziewczynie z zajęć z języka hiszpańskiego” – mówi Arlo.

Zanim skończyła 17 lat, ogoliła głowę, uświadomiła sobie, że jest biseksualna i stworzyła materiał na płytę.

„Mój album to seria intymnych porterów z czasu mojego dorastania oraz ludzi, którzy mnie ukształtowali. Jest zakorzeniony w opowiadaniu historii i nostalgii. Chciałam żeby miał zarówno uniwersalny wydźwięk, jak i super specyficzny” – dodaje artystka.

„Water No Get Enemy” Fela Kuti oraz „Sittin’ On The Dock of The Bay” Otisa Reddinga były ścieżką dźwiękowa dzieciństwa Arlo, ale w wieku 13 lat odkryła Kinga Krule, który w znacznej mierze zainspirował utwory, który dzisiaj tworzy artystka. W późniejszym okresie Arlo zafascynował hip hop (od Kendricka Lamara, MF Dooma i Earla Sweatshirta do bardziej Loyle’a Carnera), rock (Jimi Hendrix, Shilpa Ray, David Bowie) a także stonowane dźwięki takich artystów jak Keaton Henson, Sufjan Stevens czy Juliena Baker. Jej songwriting ma rownież wizualną, niemal kinową jakość, która urodziła się z miłości do filmów grozy, streetwear’u oraz sztuki abstrakcyjnej.

Album „Collapsed In Sunbeams” możecie zakupić, m.in. tutaj.