Kilka dni temu świat zalała fala dźwięków serwowanych przez młodego wokalistę ze stolicy, Kamila Kowalskiego. W te zimne i szare dni, Kamil przypomina nam wiosenny powiew wiatru oraz zapachy lasu. Utwór „Wiosna we mnie” to drugi singiel zapowiadający płytę artysty, która zaplanowana jest na jesień 2021 roku. Singlowi towarzyszy również sensualny teledysk nakręcony nad polskim morzem.


Piosenka opowiada przede wszystkim o relacji z przyrodą i miejscem, w którym wychował się Kamil. Jest między nimi związek, który pomimo mieszkania na codzień w Stolicy, jest niezmiennie odczuwalny. Singiel ma nieść przede wszystkim nadzieję, że te niespokojne czasy jednak kiedyś będą lżejsze. Utwór powstał w krakowskim studiu Patricka The Pana. Klimatem nawiązuje on głównie do nurtów muzyki alternatywnej oraz indie. Tekst został napisany we współpracy z Moniką Mimi Wydrzyńską, wokalistką zespołu Linia Nocna, a na skrzypcach i gadule zagrała Magdalena Lasowska – na codzień grająca m.in. z Ralphem Kamińskim czy Dawidem Podsiadło.

Kamil Kowalski o utworze „Wiosna we mnie”:

Kiedyś, będąc jeszcze młodym chłopcem poszedłem do lasu. Byłem sam a w koło mnie tylko wysokie drzewa. Powierzałem im małe sekrety a z czasem, kiedy okazały się dobrymi słuchaczami, dzieliłem się z nimi niemal każdą myślą. Znały moje krzyki w złości, śmiech a nawet łzy. Uwielbiałem za to las. Teraz, kiedy mieszkam w dużym mieście a od rodzinnego domu dzielą mnie setki kilometrów, brakuje mi tamtych chwil, kiedy mogłem mówić, bez skrupułów, bez wstydu, bez obawy przed oceną – po prostu mówić. Mimo jesiennej pogody, mimo, że zima za pasem – wiosna we mnie. Wiem, że mieszkając w Warszawie mam większe możliwości, jestem bliżej swoich marzeń niż kiedykolwiek. Bardzo to doceniam, ale nie potrafię i nie chce zapomnieć tego skąd pochodzę i jakie wartości mnie ukształtowały. „Wiosna we mnie” to moje „dziękuję” skierowane do lasów, jezior, drzew, pól i łąk, które mnie wychowały. To moje wspomnienie chmur, deszczu, słońca i księżyca, które zawsze mnie inspirowały. To moja refleksja o wiosce, która tyle lat chroniła mnie przed bólem miasta i jego ciemnymi stronami. Ta piosenka to pewność, że gdzieś we mnie zawsze będzie wiosna, niezależnie od tego gdzie i co mnie spotka. Wiosna we mnie nawet gdy nie zostanie nic.


Kamil Kowalski to 22-letni, obiecujący wokalista pochodzący z Kusowa koło Szczecinka. Tworzy muzykę alternatywną, której siłą jest prawda i emocjonalny przekaz. Kamil do celu dąży małymi krokami, jako indywidualista, krąży wyłącznie własnymi ścieżkami. Codziennie jednak udowadnia, że ciężką pracą można osiągnąć sukces.

W czerwcu 2019 rozpoczął swoją przygodę z projektem My Name Is Newrealizowanym pod szyldem wytwórni Kayax. Jako artysta inicjatywy zagrał między innymi na ON FESTIWAL – scena My Name Is New w Arenie Gliwiceoraz w ramach #MNINCouchFestival.

Od lat organizuje warsztaty i festiwale muzyczne, w ramach których współpracował między innymi z Kasią Lins, Kayah, Bovską, Pauliną Przybysz, Anitą Lipnicką czy Natalią Kukulską.

Kamil obecnie pracuje nad swoją debiutancką płytą, która oscylować będzie w klimatach indie-alternatywy. Za stronę producencką odpowiada Patrick the Pan – artysta polskiej sceny alternatywnej, mający na swoim koncie trzy autorskie płyty i dużą ilość produkcji muzycznych, członek zespołu Dawida Podsiadło. Na płycie pojawią się również goście.