Labrinth sprezentował swoim fanom swój pierwszy od siedmiu lat album. Krążek zatytułowany „Imagination & the Misfit Kid” ukazał się nakładem Syco Music/RCA Records. Znalazło się na nim 15 utworów. O pracy nad albumem i samym albumie Labrinth mówi następująco:

„Przeszedłem wiele ogromnych zmian. zmienił się mój sposób zarządzania czasem. Wcześniej byłem zbyt zajęty i bardzo tym wszystkim zmęczony. Stało się mnóstwo rzeczy, które sprawiły, że NAPRAWDĘ trudno mi było wydać nową muzykę, zwłaszcza taką jaką CHCIAŁEM. W rezultacie moje doświadczenia jako artysty – nie podobały mi się.
Nie bardzo kochałem przemysł muzyczny, ponieważ czułem, że bardziej chodzi o sławę niż o robienie muzyki.
Czułem się, jakbym został przeciągnięty pomiędzy dwoma kierunkami i czerpał z tego korzyść. Pomyślałem w Końcu: K…a, chcę TWORZYĆ muzykę. Po to tutaj przyszedłem, Zawsze wierzyłem, że JEŚLI uda mi się stworzyć świetną muzyką, ludzie znów będą ją czuć.”