Fink anonsuje premierę nowego albumu „Bloom Innocent” i udostępnia utwór tytułowy! Płyta, za której brzmienie odpowiada Flood (U2, Depeche Mode) do sklepów trafi 25 października. Nowy materiał usłyszymy też jesienią na polskich koncertach: 6 listopada Fink zagra w Gdańsku, zaś 8 listopada odwiedzi Warszawę.


Nowy album Finka „Bloom Innocent” to osiem epickich, dopieszczonych w studio, subtelnych kompozycji zachwycających głębią emocji i rozległością artystycznej wizji. 

„Gdybym był młodym artystą debiutującym w Polymer Records, powiedziano by mi, że mam nagrać kawałek poniżej trzech minut, dość „uniwersalny” dla radia. Pamiętam ile kosztowały takie kompromisy, gdy zaczynałem swą artystyczną podróż i dlatego czuję obowiązek by zaprzeczać oczekiwaniom i robić to, na co mam ochotę.” – tłumaczy Fin Greenall aka Fink. 

Na szczęście w jego przypadku bezkompromisowość nie oznacza eksperymentów tworzonych przy pomocy armatury kuchennej, wręcz przeciwnie: nabyte przez lata doświadczenie, pewność siebie i sceniczne ogranie muzyk wykorzystuje, by nagrywać piosenki proste, a przy tym emocjonalnie i brzmieniowo głębokie. W pracy nad ”Bloom Innocent” towarzyszył mu jeden z najlepszych producentów świata: Flood, znany z pracy z U2 czy Depeche Mode. Fin mówi o nim:

„to prawdziwy artysta (…) w studio staje się kolejnym członkiem naszego zespołu”.

Nową płytę Fink oraz Flood zarejestrowali w studio w Berlinie, zaś znaczący wkład w brzmienie premierowych kawałków miał też nowy członek grupy – Tomer Moked, grający na pianinie, skrzypcach, wiolonczeli czy marokańskich cymbałach.

Brytyjski singer-songwriter, producent, gitarzysta na scenie obecny jest już ponad dwie dekady. Współpracował z tak różnymi artystami jak Amy Winehouse, Banks, Bonobo, John Legend czy Amsterdam’s Royal Concertgebouw Orchestra, a jego utwory remiksowali m.in. Bon Iver, Colin Stetson czy Ricardo Villalobos. Od albumu „Biscuits For Breakfast” z 2006 roku nazwa Fink odnosi się także do jego zespołu, którego trzon stanowią: basista Guy Whittaker i perkusista Tim Thornton. Zaangażowanie nowych muzyków przyniosło też zmianę stylistyczną – Anglicy łączą najróżniejsze inspiracje: od trip hopu przez tradycję soulu, bluesa i folku po alternatywnego rocka. Takie krążki jak „Perfect Darkness”, „Hard Believer” czy „Resurgam” w Polsce i na świecie okazały się bestsellerami.

W kontekście pracy nad „Bloom Innocent” Fink wspomina czasy, gdy o albumach myślało się inaczej niż współcześnie i za wzór stawia sobie klasyczne dokonania Talk Talk, Radiohead czy Pink Floyd.

„Tęsknie za takim dźwiękowym krajobrazem, za dopieszczeniem każdego detalu. Nie chodzi jednak tylko o gitarę, bas, klawisze, bębny, ale o kreowanie atmosfery” – wyznaje. „Na szczęście lata na scenie, dały mi wolność by robić co chcę.”

Efektem tego jest „Bloom Innocent” – zbiór niezwykłych piosenek, które towarzyszyć nam będą w jesienne i zimowe wieczory. 

Wkrótce usłyszymy je także na żywo: już w listopadzie nowy materiał oraz finkowe klasyki Brytyjczyk z zespołem zaprezentuje w gdańskim Starym Maneżu i warszawskim klubie Palladium. Bilety na oba występy dostępne na Biletomat.pl, Going.pl, Eventim.pl i Ticketmaster.pl a także w sieci EMPiK.