Pojawiła się znikąd i z całą pewnością już tam nie wróci. Rozpoczynając swoją przygodę z muzyką utworem ​„Body”,​ nostalgiczno brzmiącym popem muśniętym pełną uczucia elektroniką, Melika dała się poznać jako artystka, która nie zamierza powielać schematów. Wokalistka, która ma szansę stać się jedną z najbardziej obiecujących polskich debiutantek ostatnich lat w 2016 roku wydała swoje debiutanckie wydawnictwo – album ​„Tales Part One”.​

Kolejnym singlem został utwór „Bluszcz”.


Do współpracy przy utworze zaproszono Wojtka Urbańskiego (Rysy), który razem z Pawłem Rychertem odpowiadał za jego produkcję. Na perkusji Dawid Pawlukanis, z kolei realizacją videoklipu zajęła się AnnaMaria Olech.

Wracając do opowieści…

W czasach, w których trudno wyróżnić się na coraz większej, rodzimej scenie muzyki elektronicznej, Melika zdaje się być kimś, kogo ta scena bardzo potrzebuje – postacią, która zamiast starać się dopasować do obowiązujących trendów, pozostaje wierna własnej wizji. Tworząc pop, w którym błyskotliwie łączy syntezatorowe akordy z inspiracjami trip-hopem (mroczne i hipnotyzujące ​„Will The Spell Fulfill”)​ czy r’n’b (pełne uczucia ​„Man&Stars”),​ wrocławska wokalistka udanie wyróżnia się z tłumu bliźniaczo podobnych do siebie projektów. Zamiast podążać utartymi ścieżkami, Melika przepuszcza swoje fascynacje przez filtr własnej wrażliwości, czego efektem jest brzmienie autentyczne i świeże.

Wraz z Pawłem Rychertem i Dawidem Pawlukanisem, Melika tworzy wyjątkowy projekt, który z każdym kolejnym nagraniem budzi coraz większą ciekawość i przyciąga uwagę stale rosnącej publiczności. „Tales Part One”,​ wspomniane debiutanckie wydawnictwo wrocławskiego trio, stanowi wstęp do tego, co zespół może zaprezentować w niedalekiej przyszłości. Doskonale wyprodukowany, stylistycznie spójny album to zaproszenie do muzycznego świata Meliki, w którym miesza się elektronika wielu barw i nurtów. Całość spaja charakterystyczny i wyrazisty głos, pełen emocji budujących nastrój każdej kompozycji. Melika nie jest jedynie wokalistką stojącą przed duetem towarzyszących jej instrumentalistów – jest głową, sercem i głosem projektu mającego wszystkie atuty, by już za moment pojawić się na największych klubowych i festiwalowych scenach Polski.


Zbierając doświadczenie w muzyce jazzowej czy drum’n’bassowej, Melika jawi się jako artystka otwarta na cały, otaczający ją świat dźwięków. Dzięki temu, jej twórczości nie sposób zakwalifikować do jednego gatunku. Melika ma wszelkie podstawy do tego, by móc niejednokrotnie zaskoczyć polskich i zagranicznych słuchaczy. ​

„Tales Part One” to dopiero początek jednej z najbardziej interesujących karier, jakie być może przyjdzie nam obserwować w ciągu nadchodzących lat. Do tej pory Melika m.in. supportowała Rebekę, Bovską, zagrała na Sofar Sounds Wrocław, Balkonach TV oraz festiwalach: Spring Break, Songwriter Łódź Festiwal czy Moico Enjoy Music – na którym zdobyła nagrodę główną – ​”Muzyczne odkrycie 2016″.​

Teledysk do „Home” został nakręcony dzięki współpracy z Centrum Technologii Audiowizualnych. Aranż został wzbogacony o smyki (Kwartet Smyczkowy Obligato) oraz gitarę elektryczną (Mateusz Malart).

W najbliższym sezonie Melika planuje koncertować w poszerzonym składzie.