W sobotni wieczór po raz pierwszy w Krakowie wystąpiła znakomita wokalistka i pianistka jazzowa Kandace Springs. Występ odbył się w ramach jubileuszowej XXV. edycji Międzynarodowego Festiwalu „Starzy i Młodzi, czyli Jazz w Krakowie”. Artystka promowała swój ubiegłoroczny album „Indigo”, który przeszedł bez większego echa, a szkoda, ponieważ to wartościowa i różnorodna muzyka.

Pokaźne afro artystki symbolizowało wielogatunkowość brzmień i otwartość na eksperymenty. Kandace zaprezentowała szerokie spektrum muzyczne, począwszy oczywiście od jazzu, ale nie zabrakło także r’n’b, soul, funk oraz muzyki klasycznej, głównie Chopina. Artystka z rozwagą, ale i pewną dozą ryzyka łączyła wyżej wymienione gatunki. Oprócz piosenek z „Indigo” usłyszeć można było m.in. znakomite covery, takich hitów, jak: „At Last” Etty James, „Killing Me Softly” Roberty Flack, a także „I Put A Spell On You” Niny Simone.


Nie umniejszając zdolnościom pozostałym muzykom obecnym na scenie (Christopher Gaskell oraz Heremy Dutton) gdyby podczas całego koncertu Kandace występowała jedynie przy akompaniamencie fortepianu z pewnością również byłoby to niezapomniane wrażenie. Jej partie solowe przykuły bowiem moją największą uwagę. Jej głos uspokajał i relaksował.

Kandace Springs stworzyła kameralną i przyjazną atmosferę.