Osiem lat po tragicznej śmierci Amy Winehouse ma powrócić na scenę jako hologram. Trasę Amy wraz z żywym bandem ogłosił w „Reuters” jej ojciec Mitch. Jej start planowany jest na 2019 rok, a cały dochód z trasy zostanie przekazany dla organizacji charytatywnej skupiającej się na pomocy młodzieży zmagającej się z nadużywaniem środków odurzających.

Jak powiedział Mitch Winehouse:

„Fani domagają się czegoś nowego od Amy, a prawda jest taka, że nic nowego nie ma. Czuliśmy, że te koncerty to będzie niesamowity sposób aby Amy ponownie spotkała swoich fanów, a także będzie to dobry sposób na zebranie pieniędzy na naszą fundację”.

Za hologram Amy odpowiada firma BASE Hologram. Spróbuje ona uchwycić ducha kultowych występów tej wokalistki i połączyć go z oryginalnymi nagraniami. Rodzina Winehouse ostatecznie zadecyduje czy trasa odbędzie się. Już teraz ta decyzja jest krytykowana przez fanów Winehouse jak i media.

A Wy co sądzicie o pośmiertnych koncertach gwiazd? Mogliśmy już oglądać w takiej postaci takich artystów jak Micheal Jackson czy 2Pac.